Jerzy Gryzgot, jeden z najstarszych stażem wciąż czynnych zawodowo maszynistów w naszym regionie, obecnie w Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej, przejeżdżał specjalnym pociągiem retro przez nasze miasto, a podczas nalewania wody do parowozu i manewrowania po stacji Wałbrzych Główny zgodził się porozmawiać z nami o swojej pasji – bo po przejściu na emeryturę stare lokomotywy pozostały jego wielką pasją.


Pociąg retro został wynajęty przez angielskich turystów, którzy postanowili nim pojechać na wycieczkę z Jaworzyny Śląskiej do Szklarskiej Poręby. Prowadził go parowóz TKt 48 18 wyprodukowany niestety przez...


- Pracowałem jako maszynista przez 30 lat i to był zawód, teraz już jest pasja. Bardzo dobrze wspominam pracę na kolei, wiele się zmieniło, kolej kiedyś była jedna, PKP, a teraz mamy spółki i spółeczki. Cieszę się, że wciąż mogę jeździć, to takie podtrzymanie zainteresowań, człowiek jest w wiecznym ruchu – mówi Jerzy Gryzgot. – Dzięki Bogu przepracowałem szczęśliwie 47 lat i 3 miesiące, licząc naukę w szkole kolejowej. Będę jeździł, dopóki mi sił starczy.


Emerytowany maszynista ma być może geny w kształcie kół parowozu, bo jego pięciu braci również zostało maszynistami – tak jak ojciec. W Muzeum wciąż pracuje – za sterami lokomotywy oczywiście – jego starszy brat Zbigniew (50 lat stażu na kolei), młodszy też jest czynny zawodowo jako maszynista, ale gdzie indziej, a wnuk starszego brata - a jakżeby inaczej – prowadzi Pendolino. Jeśli ktoś myśli, że to już wszyscy, jest w błędzie. Córka jednego z braci Gryzgot prowadzi pociągi w Czechach.


Pan Jerzy uwielbia prowadzić parowóz. - To jest to, się widzi, że jedzie, że pracuje, że dymi. A oprócz tego jeszcze jeżdżę takimi małymi modelami na makiecie. Mam w domu makietę, 86 parowozów – zdradza emerytowany maszynista. A żonie nie przeszkadza, kiedy mąż wraca do domu przesiąknięty węglowym dymem. Pracowała w parowozowni razem z nim.


Dzień Kolejarza przypada w dzień św. Katarzyny Aleksandryjskiej, 25 listopada. Z tej okazji w Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku zorganizowano dwudniowe obchody połączone ze zwiedzaniem placówki pod przewodnictwem brata pana Jerzego, Zbigniewa Gryzgota. Można się też było przejechać "Tekatką". Za niecodzienne przeżycia - dziękujemy! A tak się jedzie parowozem:



Czytaj też:
DZIEŃ KOLEJARZA Z KOLEJARZEM REKORDZISTĄ
WAŁBRZYCH: PODRÓŻ POCIĄGIEM, JAK PRZED STU LATY (FOTO)
Zabytkowy pociąg z TKt48-18 w Wałbrzychu. Kłęby pary nad dworcem! [ZDJĘCIA]

Tekst i foto: Magdalena Sakowska
Opracowanie filmu: Ryszard Burdek