Sprawa nękania byłej kochanki przez wikariusza wałbrzyskiej parafii trafiła na nagłówki ogólnopolskich dzienników.

45-letni wikariusz, Piotr M. trafił do parafii na wałbrzyskim osiedlu w 2011 roku, gdzie miały połączyć go bliskie relacje z żoną tutejszego organisty. Jak podaje "Gazeta Wyborcza" w 2013 sąd orzekł o separacji parafianki z mężem, ale po jakimś czasie zdecydowała ona jednak ratować swoje małżeństwo.

Jak wróciła do męża, zaczęły się telefony i wiadomości od byłego kochanka mające na celu jej zastraszenie. Odtrącony straszył, poniżał oraz groził kobiecie między grudniem 2015 i czerwcem 2016. Ta w końcu udała się na policję. Dowody świadczące o winie kapłana wydały się śledczym i prokuraturze ewidentne, a księdzu groziły za takie postępowanie nawet trzy lata więzienia. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu.

- Zarzut w akcie oskarżenia dotyczył nękania pokrzywdzonej, wyrok w tej sprawie zapadł 24 października 2018 - wyjaśnia Marcin Witkowski, Prokurator Rejonowy w Wałbrzychu.
Wydany wyrok sądu mówi o warunkowym umorzeniu prowadzonego postępowania na dwuletni okres próby, zasądził tysiąc złotych nawiązki na rzecz pokrzywdzonej. - Wyrok nie jest prawomocny, pełnomocnik pokrzywdzonej stron zapowiedział apelację. Akta sprawy zostały przekazane do Sądu Okręgowego w Świdnicy - dodaje szef prokuratury.
Ksiądz zaś został przeniesiony do innej parafii w okolice Bolkowa.

Zobacz też:
Obrazoburczy teledysk nagrali w... lokalnym kościele [FILM]
Wałbrzych: Ksiądz nie wycofał oskarżeń, są zarzuty prokuratorskie
Skandal seksualny w diecezji świdnickiej?

oprac. ELW
fot. ilustracyjne