Cała seria zdarzeń drogowych w Wałbrzychu i regionie miała jedną wspólną przyczynę. A ta trochę jeży włos na głowie... Jeden pan szalał na podwórku w dzielnicy Podgórze.


W zaparkowany samochód

W czwartek 10 października policjanci z wałbrzyskiej drogówki około godziny 16.30 zostali wezwani na ulicę Mickiewicza, gdzie miała miejsce kolizja. Kierowca Seata Toledo wjechał w podwórko i uderzył w zaparkowany tam samochód marki Peugeot. Mimo interwencji świadków 33-latek uciekł z miejsca zdarzenia. Mówi się czasami, że przestępca wraca na miejsce przestępstwa. I tak się stało tym razem. Mężczyzna wrócił po jakimś czasie i wpadł prosto w ręce mundurowych. Wyczuli od niego woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło, że nie powinien wsiadać za kierownicę. Miał w organizmie prawie 2,5 promila...

33-letni mieszkaniec powiatu złotowskiego został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Grożą mu nie tylko 2 lata więzienia, ale także utrata prawa jazdy.


Dlaczego dachował?


Funkcjonariusze Komisariatu Policji w Bolkowie otrzymali zgłoszenie na temat kierowcy hondy, który dachował na drodze krajowej nr 5. Na miejscu ustalili, że auto prowadził 27-letni mieszkaniec Jeleniej Góry, który nie dostosował prędkości do panujących warunków, dlatego samochód dachował na bardzo uczęszczanym odcinku drogi krajowej. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Mężczyzna podróżował sam. To jednak nie był koniec jego problemów, bo policjanci ustalili, że ma on odebrane prawo jazdy na podstawie decyzji starosty jeleniogórskiego i do tego znajduje się pod wpływem środków odurzających.

27-latek za swoje czyny odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara do dwóch lat w więzieniu.


Najpierw narkotyki, później drzewo


We wtorek 8 października około godziny 20:45 dyżurny kamiennogórskiej policji otrzymał zgłoszenie o kolizji drogowej w jednej z miejscowości na terenie gminy Kamienna Góra. Mundurowi na miejscu ustalili, że kierująca BMW nie dostosowała prędkości do panujących warunków na drodze, zjechała na przeciwległy pas ruchu i uderzyła w przydrożne drzewo. Kierująca i jej pasażer zostali przewiezieni do Powiatowego Centrum Zdrowia w Kamiennej Górze. Kobieta z podejrzeniem skręcenia kręgów szyjnych pozostała w szpitalu na obserwacji, natomiast pasażer po przeprowadzonym badaniu lekarskim został zwolniony do domu.

Wynik testera na obecność środków odurzających w organizmie wskazał wynik pozytywny - wygląda na to, że 22-latka prowadziła auto pod wpływem amfetaminy. Kobiecie pobrano krew do badania i zatrzymano prawo jazdy. Jeśli drugi wynik wypadnie pozytywnie,
odpowie ona za jazdę pod wpływem środków odurzających, za co może grozić jej do 2 lat za kratami.