Za nami kolejna doba z porywistym wiatrem. Skala zniszczeń w mieście i regionie wciąż nie jest znana, jednak informacje będące echem żywiołu wciąż spływają. Oto doniesienia i zdjęcia, sprawdziliśmy też rokowania pogodowe.

Pierwsza doba z wichurą


Jeszcze przed nadejściem silnego wiatru, osoby palące w piecach tradycyjnym opałem miały problemy z rozpaleniem, dochodziło do cofania się dymu i częściej zdarzały się w mieście i regionie pożary sadzy w kominach (patrz zdjęcia w galerii - z pożaru z 9 lutego z ul. 11 Listopada w Wałbrzychu).



Pierwszej doby wichury strażacy z Wałbrzycha i regionu byli wzywani do zdarzeń związanych z wiatrem 26 razy (szczegóły - Szalał wiatr i łamał drzewa. Region bez prądu). Dwie dzielnice Wałbrzycha i kilka miejscowości w powiecie do popołudnia oczekiwało na przywrócenie zasilania, dodatkowo wiatr uszkodził sygnalizację świetlną na jednym wałbrzyskim skrzyżowaniu - Wałbrzych: Uszkodzona sygnalizacja na Uczniowskiej - De Gaulle'a co wpłynęło na przejezdność w tym rejonie zwłaszcza w godzinach szczytu.

Wiele drzew wiatr powalił w kompleksach leśnych, leśnicy oszacują straty w najbliższych dniach. Jednak połamanych drzew nie brakuje (patrz zdjęcia w galerii - z lasu w okolicy Jedliny-Zdroju). Niektóre wiatr ułamał, inne przewrócił wyrywając z korzeniami.



W Parku Książańskim huragan powalił kilkanaście drzew, przede wszystkim w tak zwanym Ogrodzie Idy, miejscu spacerowym blisko zamku. Tam przewróciła się cenna i stara choina kanadyjska, która w przyszłości mogła być brana pod uwagę jako pomnik przyrody.
- Inne padające drzewo uszkodziło ławkę i elementy małej architektury. Jest też sporo drzew, które jeszcze stoją, ale opierają się o inne i również trzeba będzie je usunąć. Boimy się o kolejne, ponieważ wciąż zapowiadany jest silny wiatr. Susza daje się we znaki parkowi, nasze drzewa są coraz słabsze, rozpoczęliśmy pracę na szeroką skalę i w zeszłym roku w parku wycięliśmy lub przycięliśmy kilkadziesiąt drzew, na co wydaliśmy około 200 000 zł. Wcześniej prace pielęgnacyjne były prowadzone głównie w Ogrodzie Idy, a w ciągu ostatnich dwóch lat mnóstwo drzew po prostu nam uschło, są miejsca, gdzie co drugie drzewo jest martwe. Prace z nimi związane wymagają pół miliona złotych - mówi Anna Żabska, prezes zamku Książ.



Druga doba i co dalej?

Pomiędzy porankiem 10 lutego a dzisiejszym przedpołudniem na strażaków czekała kolejna dawka pracy pilarką. - Ostatniej doby mieliśmy 15 kolejnych zdarzeń związanych z porywistym wiatrem. W większości przypadków dotyczyły powalonych drzew i połamanych konarów. Dodatkowo, 10 lutego po godz. 14 konar spadł na samochód marki Opel Vectra zaparkowany przy ul. Topolowej. Nikomu nic się nie stało, ale tył pojazdu, w tym szyba uległy zniszczeniu. Uszkodzeniom ulegały też dachy, m.in. jednego z budynków na ul. Śniadeckich, gdzie naruszona została więźba dachowa, a dachówki spadły na ul. Armii Krajowej - wylicza Robert Strojny z KM PSP w Wałbrzychu.
Dziś energetycy nie mają już problemów z awariami sieci kolejowej i energetycznej w regionie. Wiatr wyraźnie słabnie, nadal jednak zdarzają się silne podmuchy połączone z intensywnymi opadami deszczu lub śniegu.

Biuro Prognoz Meteorologicznych we Wrocławiu nadal ostrzega przed silnym wiatrem - przewidując w najbliższej dobie wystąpienie silnego wiatru o średniej prędkości od 25 km/h do 45 km/h, w porywach do 80 km/h z zachodu. Ostrzeżenie 1. stopnia przed wiatrem ma zostać utrzymane w naszym regionie do czwartkowego poranka - 13 lutego.

Zobacz też:
Szalał wiatr i łamał drzewa. Region bez prądu
Wałbrzych i region: Ostrzeżenie najwyższego stopnia
Wałbrzych: Uszkodzona sygnalizacja na Uczniowskiej - De Gaulle'a

Magdalena Sakowska, Elżbieta Węgrzyn
fot. Magdalena Sakowska oraz JK