Kronika wypadków kierowców z 5 grudnia zawiera dwa poważnie wyglądające zdarzenia. Ich uczestnicy mieli wiele szczęścia... w nieszczęściu.

Oblodzona ulica w połączeniu z prędkością bywa zdradliwa, o czym przekonała się wczoraj około 8 rano para wałbrzyszan. 46-latka i 40-latek podróżowali z 2-letnim dzieckiem. Do zdarzenia doszło na ul. II Armii na wysokości ogródków działkowych. - Kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, zjechał z drogi i samochód dachował. Kierujący był trzeźwy. Nikomu się nic nie stało, sprawca został ukarany mandatem karnym 220 zł - mówi Marcin Świeży, oficer prasowy KMP w Wałbrzychu. Na miejscu było też Pogotowie Ratunkowe oraz wałbrzyscy strażacy. - Zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia, uczestnicy wypadku sami opuścili przewrócony na dach samochód. Udzieliliśmy dziecku pierwszej pomocy - wyjaśnia Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu. Strażacy tego dnia byli też wezwani do płonącego samochodu.

- O godz. 10 zostaliśmy otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego marki Ford Focus. Płonęła komora silnika pojazdu wyjeżdżającego ze stacji paliw na ul. 1 Maja - mówi Kwiatkowski. Na szczęście nie było zagrożenia dla innych tankujących paliwo, ani ryzyka rozprzestrzenienia się pożaru poza samochód. Strażacy zjawili się na miejscu zdarzenia w sile dwóch zastępów i ugasili samochód należący do pechowego mieszkańca powiatu dzierżoniowskiego.




Elżbieta Węgrzyn 
zdjęcie ilustracyjne JK