Porwania w Wałbrzychu! Policja ostrzega! - ten news zbił z tropu nawet policjantów, a co dopiero użytkowników mediów społecznościowych. Ogólnopolski portal specjalizujący się w tego typu fake newsach upodobał sobie nasze miasto na tyle, że w nim osadził też Cannabis Club. A teraz czerpie z nas nie tylko inspirację... Ale też nasze zdjęcia i gotowe teksty. Oceńcie to sami.

Zaczęli od białego busa


- W ciągu zaledwie 24 godzin doszło do trzech prób porwania dziecka wprost z ulicy. Mężczyźni poruszający się białym busem atakują zarówno kilkuletnie jak i starsze dzieci. W związku z przerażającym incydentem policja wystosowała specjalne ostrzeżenie do szkół. Apeluje też do rodziców o wzmożoną ostrożność
- donosi http://24info.pl. Portal ma na swoim koncie sporo równie alarmująco brzmiących doniesień. To ostatnie dotyczyć ma ostatniego tygodnia 5 i 6 marca 2019, a do dramatycznych zdarzeń miało dojść w Łodzi i Wałbrzychu. Próby porwania z Łodzi dotyczyły 10 i 12-latka.

Powołujący się na świadków portal opisuje ataki, wygląda to dramatycznie. - Według relacji świadków, biały bus jechał za dzieckiem wzdłuż ulicy. W pewnym momencie samochód zahamował, drzwi wozu się rozsunęły, a mężczyzna znajdujący się w środku nakazał chłopcu, by wsiadł z nim do środka. Na szczęście dziecko zareagowało błyskawicznie i uciekło w stronę domu, gdzie opowiedziało o zajściu rodzicom - snuje swą opowieść portal.

Trzeci atak miał mieć miejsce w Wałbrzychu. Nie wiadomo dokładnie gdzie, ani jak dużego dziecka, czy też nastolatka miał dotyczyć. Za to, zgodnie z relacją, zarówno w Łodzi, jak i Wałbrzychu miało dojść do paniki potęgowanej przez ostrzeżenia rodziców wystosowywane w szkołach, a także apele miejscowej policji. Mało tego, panika miała zataczać coraz większe kręgi, bo ostrzeżenia - zgodnie z narracją - wystosowywano też w Katowicach. Głos w sprawie oddano policji i radnym. W imieniu służb wypowiadał się "detektyw inspektor Grzegorz Kot", a także wałbrzyski radny Szymon Wolski. Problem w tym, że w Wałbrzychu nie ma radnego o takim nazwisku, ani policjanta, który chwali się takim pseudo-stopniem.
Następnie podawane są numery alarmowe, na które można dzwonić - 101 lub anonimowo na 0800 555 111 - i które alarmowymi nie są. A po długim wyliczaniu porad dla rodziców i dzieci narażonych na porwanie portal podaje meritum - Wszystkie przeczytane informacje to wymysł autora i nie ma pokrycia w rzeczywistości! - tylko informacja ta nie jest ani pogrubiona, ani zaznaczona na czerwono. 

O tym, jak jesteśmy podatni na emocjonowanie się podobnymi newsami, świadczą wcześniejsze obawy przed czarnym BMW, i czarną Wołgą. Ale przejdźmy dalej...


Wałbrzych Cannabis Club

Popularność doniesień o porwaniu w Wałbrzychu sprawiła, że portal http://24info.pl nabrał wiatru w żagle i postanowił 8 marca wypromować kolejną wałbrzyską sensację, którą okazał się "Pierwszy Wałbrzyski Coffee Shop! Już 19 kwietnia". Z niej dowiadujemy się że w okolicy Politechniki Wrocławskiej w Wałbrzychu, przy ul. Głogowskiej 23 ma powstać klub, w którym będzie można legalnie palić marihuanę. - Zgodę na otwarcie sklepu wydał prezydent miasta Wałbrzych. Dużą rolę odegrali również Czesi. Radni czeskiego Cieszyna pomogli przy organizacji i kwestiach formalnych - przekonuje wszechnica wiedzy o naszym mieście.

Ulica Głogowska na Starym Zdroju to uliczka z kilkoma numerami, bez 23, a do tego ze stricte przemysłowymi zabudowaniami. Nijak się ma zatem do działalności usługowej. Nie trzeba też nawet sprawdzać w wałbrzyskim Ratuszu, czy współpracuje z Czechami nie tylko w zakresie kultury, ale i przez propagowanie idei Cannabis Club.


Bomba w Galerii Victoria

Po dwóch fake newsach portal chciał uwiarygodnić swoje informacje i poczęstował czytelników prawdziwym newsem, problem w tym, że wygląda on identycznie jak nasz tekst:

materiał zamieszczony wczoraj na ogólnopolskim portalu:
http://24info.pl/alarm-bombowy-w-galerii-victoria-walbrzych/


a to nasz tekst z wczoraj.
https://walbrzych.dlawas.info/wiadomosci/walbrzych-alarm-bombowy-w-galerii-victoria-zdjecia/cid,19930,a


i nawet jedno z zamieszczonych tam zdjęć posiada nasze logo. Raczej trudno tu uwierzyć w przypadek. No i nie musimy dodawać, że nie pytano nas o jakąkolwiek zgodę.

Patrz zdjęcie...






oprac. Elżbieta Węgrzyn
fot. ilustracyjne i screen z tekstu o GV.