Jak co roku młodzi wałbrzyszanie, uczniowie wszystkich szkół i kilku przedszkoli, a także szkół z powiatu (w sumie 36 instytucji), posadzili pod oknami pacjentów hospicjum im. Jana Pawła II cebulki żonkili. Kwiaty wzejdą na wiosnę i będą przypominały chorym, że są osoby, które o nich myślą. A w działania na ich rzecz już niedługo zaangażują się muzyczne gwiazdy.

Ponieważ każda szkoła i przedszkole mogło wybrać dziesięcioosobową reprezentację, łatwo policzyć, że dzieci i nastolatków było 360 (my odkryliśmy, że nieco więcej), a posadzili w sumie prawie 1000 cebulek. Do wałbrzyskich dzieci dołączyli uczniowie szkół z Czarnego Boru i Mieroszowa.

 
- To już jedenasta edycja Ogrodów Nadziei w Wałbrzychu – mówi Renata Wierzbicka, prezes hospicjum. – Pierwsza odbywała się na tarasach zamku Książ, ponieważ hospicjum na Piaskowej Górze było jeszcze w budowie, następne już u nas. Młodzież odwiedza chorych, kwestuje, włącza się we wszystkie działania. Październik to miesiąc, kiedy dużo mówi się o hospicjach.


Dziesięcioro uczniów reprezentowało każdą szkołę, ale wyjątek zrobił Zespół Szkół Specjalnych nr 10, skąd obok dziesiątki podopiecznych przyjechała także trójka dorosłych uczniów gimnazjum – Dzieci są bardzo zadowolone, bardzo przeżywają to, że dostają cebulkę i że ją sadzą. Bierzemy też regularnie udział w konkursie „Anioły Hospicjum”, a na Polach Nadziei jesteśmy od zawsze – mówiły nauczycielki Grażyna Mujstra i Marzena Błaszczyk.

 
Okazało się, że w Wałbrzychu są wolontariusze w wieku 5 i 6 lat. To dzieci z przedszkola nr 17, które ma swoją filię na Poniatowie. Należą do „Klubu Ósemeczka”: siedmioro na Piaskowej Górze i siedmioro w filii, a do hospicjum przyjechało ich jedenaścioro.

 
- Nasze dzieci opiekują się schroniskiem dla zwierząt, zbierają dla nich karmę, zbierają też nakrętki i biorą udział w różnych akcjach na rzecz Wałbrzycha – wylicza nauczycielka Dorota Berdowicz.

 
Ogrody Nadziei to akcja dedykowana przede wszystkim pacjentom hospicjum stacjonarnego, jednak hospicjum ma pod swoją opieką także 28 dzieci, które są chore bardzo poważnie, ale nie terminalnie i muszą być pod stałą opieką, a hospicjum jest skazane na ciągłą walkę o środki na opiekę, dowóz i rehabilitację dla nich. Do tego instytucja ta opiekuje się 37 osieroconymi dziećmi dawnych pacjentów, z czego czwórka to pełne sieroty mieszkające w domu dziecka. Stąd wielka akcja bilbordowa i plakatowa w Wałbrzychu, a wkrótce kolejne okazje, żeby dla dzieci hospicjum otworzyć serce i portfel.

 
- W listopadzie zostanie w wałbrzyskich kościołach przeprowadzona kwesta na rzecz hospicjum Jana Pawła II, a w grudniu, tuż po świętach, dzięki uprzejmości władz gminy Stare Bogaczowice i tamtejszej parafii, w kościele, gdzie pomieści się około 500 osób, zostanie zorganizowany koncert na rzecz naszych dzieci. Biletem wstępu będą cegiełki dla hospicjum, a swój udział wstępnie potwierdzili Zbigniew Wodecki i bracia Pospieszalscy – mówi Renata Wierzbicka.


Więcej na ten temat:
WAŁBRZYSKIE HOSPICJUM PROSI O POMOC DLA DZIECI

Czytaj też:
PREZYDENT Z MIESZKAŃCAMI O PIASKOWEJ GÓRZE
ALEJKA PIASKOWA JUŻ OFICJALNIE OTWARTA
CZY MIESZKAŃCY REGIONU CHĘTNIE POMAGAJĄ INNYM?
NA KONIACH DLA CHORYCH DZIECI

 
Tekst i foto: Magdalena Sakowska