Gmina Szczawno-Zdrój od trzech lat stara się o przejęcie kontroli nad szczytem Chełmca. W ostatnich dniach sprawa ta trafiła na wokandę Sądu Rejonowego w Wałbrzychu.

6 marca 2019 roku w IV Wydziale Gospodarczym Sądu Rejonowego w Wałbrzychu, czyli w pierwszej instancji, zapadł wyrok korzystny dla uzdrowiskowej gminy Szczawno-Zdrój nakazujący Europejskiemu Centrum Radiokomunikacji Amatorskiej na Górze Chełmiec zwrot spornej nieruchomości na szczycie góry do gminnego zarządu. 
Szczawno-Zdrój stara się o rozwiązanie bezterminowej umowy użytkowania szczytu góry Chełmiec od kilku lat. - Umowa ta dwadzieścia lat temu była podpisana przez gminę z ECRA. To, że od trzech lat staramy się o przejęcie kontroli nad szczytem i rozwiązaniem umowy nie znaczy, że chcemy amatorów radiokomunikacji z niego wyrzucić. Jestem jednak przekonany, że to gmina powinna zarządzać tym terenem, powinien być on lepiej zagospodarowany i użytkowany - mówi Marek Fedoruk, burmistrz Szczawna-Zdroju.

Włodarz zaznacza też, że odwiedzający górę turyści, mieszkańcy okolicznych gmin i szczawieńscy kuracjusze mieli uwagi dotyczące porządku na szczycie góry. - Mówiono, że nie jest zwracana uwaga na porządek i czystość, że turyści nie mają się gdzie zatrzymać, że wieża jest nieczynna i to po prostu trzeba zmienić - akcentuje Fedoruk.
Włodarze Szczawna-Zdroju mają wobec Chełmca plany. Jak wyrok się uprawomocni i ECRA przekaże gminie nieruchomość są wobec tego terenu plany. - Chciałoby się, by wieża była udostępniona dla turystów. Żeby mogli tam wejść, zatrzymać się, może też posilić się. Należy zaznaczyć, że obiekt był okazjonalnie czynny i należy oddać szacunek dla Europejskiego Centrum, ale nie był on w pełni wykorzystany stąd wynikały bardzo częste uwagi dotyczące porządku na szczycie góry. Myślę zatem, że w świetle tego to właśnie miasto powinno zarządzać tą nieruchomością - zaznacza włodarz Szczawna-Zdroju.      


Wyrok nie jest prawomocny i pełnomocnicy ECRA zapowiadali, że będą się jeszcze odwoływali. Gmina wystąpiła do ECRA o możliwość rozwiązania umowy trzy lata temu. Samorząd ufał, że uda się sprawę rozwiązania bezterminowej umowy użytkowania uda się załatwić polubownie, natomiast niezadowolenie za bałagan i zamknięcie wieży obrywało się właśnie jemu... dlatego wyszedł na drogę sądową.


Elżbieta Węgrzyn
fot. Magdalena Sakowska