Strażacy z Wałbrzycha i regionu podczas interwencji miewają bliskie spotkania, które nie zawsze są miłe i serdeczne...

Kolejny dzień porywistego wiatru za nami, nic zatem dziwnego, że strażacy mieli kilka interwencji związanych z połamanymi drzewami i konarami. Jednak jedna z nich znacznie odbiegała od działania rutynowego. -  14 września około godziny 9 mieliśmy wezwanie z Nowego Lubominka w gminie Boguszów-Gorce. Zgłaszano, że stara lipa została powalona przez wiatr i blokowała drogę. Wezwany na miejsce zastęp OSP Gorce zaczął ciąć drzewo. Okazało się, że było w nim duże gniazdo szerszeni, które w tym momencie się uaktywniły. Strażacy zaprzestali działań, dopóki gniazdem nie zajmie się specjalistyczna firma wezwana przez zarządzanie kryzysowe - wyjaśnia Tomasz Kwiatkowski z Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. Szerszenie pozbawiane domu nie są w pokojowym nastroju i nie liczą się z przejezdnością dróg. 

Wczoraj powalone powiewami wiatru drzewo usuwane też było ok. godz. 10 w Zagórzu. Zajęli się tym strażacy OSP Zagórze, zaś tuż przed północą zgłoszenie o przewróconym drzewie w Rybnicy Leśnej przekazano OSP Mieroszów.

Polecamy:
POWALONE DRZEWA, ZNISZCZONE SAMOCHODY
WIATR DAŁ NAM SIĘ WE ZNAKI
WIELKIE CIĘCIE DRZEW W WAŁBRZYCHU I REGIONIE
STRAŻACY USUWALI POŁAMANE KONARY
PALMIARNIA - GRAD JEJ NIE OSZCZĘDZIŁ (ZDJĘCIA)
PODTOPIENIA,GRAD I ULEWY [FOTO]

Elżbieta Węgrzyn