21 czerwca ubiegłego roku zostało oddane do użytku obserwatorium astronomiczne sióstr niepokalanek na Sobięcinie. W rocznicę tej daty obok niego pojawi się "Eko-Astro-Lab" z astromatem i planetami w skali – oraz Słońcem.


Wszystko to powstaje w ramach projektu Funduszu Toyoty "Dobre pomysły zmieniają nasz świat". Całkowita wartość projektu to 31 630 zł, dotacja wynosi 18 000 zł. Obiekt będzie atrakcyjny także nocą, bo zostanie podświetlony z użyciem energii słonecznej, żeby młodzi odwiedzający widzieli, jak można ją praktycznie zastosować. I dzięki temu będzie widoczny wprawdzie nie z kosmosu, ale z górnego tarasu szkoły. A świecić będą planety i Słońce. Na razie jest tak:


A będzie tak:



- Już jest teren wyrównany. To była najtrudniejsza praca, bo teren jest nieprzyjazny, łupek. Teraz będziemy kopać grządki pod żywopłot. A potem posadzimy specjalny gatunek tui, który będzie można formować w kształt ścian. Przyjechał już Saturn, ale jeszcze nie ma pierścieni. Bardzo ciężki, waży około 800 kilogramów. Planety będą z granitu, a Słońce z żółtego piaskowca, teraz trwa jego polerowanie. Ono będzie największe, średnica metr dwadzieścia. Jowisz będzie miał około metra średnicy, a wszystkie planety w skali do niego – objaśnia siostra Dorotea, dyrektor liceum sióstr niepokalanek na Sobięcinie.


Nowy Układ Słoneczny będzie służył do gry edukacyjnej, stanowiącej uzupełnienie obserwacji nieba przez teleskopy, a dedykowany jest głównie najmłodszym, którzy uwielbiają biegać i wykonywać terenowe zadania. Przy wejściu do żywopłotu stanie astromat, który będzie wydawał kartę zadań do wykonania, mapki, a barwne tablice edukacyjne przy każdej planecie pomogą skompletować odpowiedzi. Będą na nich przedstawione komety, kwazary, czarne dziury, supernowe. Po powrocie astromat pokaże, jak wykonano zadania, ale nie wystawi oceny, za to będzie nagroda.



Ma nie być łatwo. - To będzie prawdziwy labirynt, będzie się w nim błądzić i nie od razu odnajdzie się planety czy dotrze do Słońca. Będzie miał 40 metrów szerokości, ale po wyrównaniu terenu okazało się, że to spora przestrzeń – mówi siostra Dorotea.


Będą tu też domki i plac zabaw dla dzieci, żeby mogły tam odreagować proces zdobywania wiedzy. Nowy plac, jak stary, będzie służył również dzieciom korzystającym ze świetlicy Fundacji im. Siostry Garczyńskiej w budynku obok. Na murze poniżej obserwatorium ma być graffiti przedstawiające naszą galaktykę, mgławicę Koński Łeb i teleskop Havla.


Zajęcia w obserwatorium odbywają się w następujących formach: dla szkół wałbrzyskich są bezpłatne, dla szkół z innych miast i grup zorganizowanych w ciągu dnia, jeśli jest bezchmurne niebo, można się umawiać na obserwacje słońca, a w piątki wieczorami są obserwacje nocnego nieba. Przy czystym powietrzu i braku Księżyca można też robić zdjęcia. Po zachodzie słońca pięknie widać teraz Wenus i Betelgezę.

Bilet normalny na wykłady i obserwacje kosztuje 15 zł, ulgowy 10 zł. Do tej pory przez obserwatorium przewinęło się już około 1400 osób, średnio jest ich 40 w tygodniu. Grupy są o różnym charakterze, na przykład zjazdy na jubileusze szkół.

- W ostatni piątek na obserwację umówiło się 20 osób, przyjeżdżają z Wałbrzycha i okolic, teraz będziemy mieli grupę z Wrocławia, bo widocznie tam nie ma tak ogólnego dostępu do obserwatorium, jak u nas. Wiem, że nasze obserwatorium będzie pierwszym przystankiem podczas rajdu motocyklowego ze Starej Kopalni 3 maja. W wakacje też będziemy zapraszać zorganizowane grupy – szkoły, przedszkola, placówki kulturalne. Pytano mnie też, czy można urządzić urodziny w obserwatorium. Można – w sali wykładowej przyjęcie i tort, potem oglądanie nieba, wystrzeliwanie rakiety kosmicznej, a potem ognisko – zapowiada siostra dyrektor. - Ceny będziemy ustalać indywidualnie, będą umiarkowane.


W najbliższą sobotę, 28 kwietnia, siostra Dorotea chce zorganizować "czyn społeczny" dla rodzin uczennic, mieszkańców i wszystkich, którzy chcą mieć swój wkład w powstawanie Układu Słonecznego. Będzie się kopać grządki i zasypywać je ziemią, przygotowując na posadzenie tuj. A potem ognisko.

Budowa Eko-Astro-Labu w ramach Funduszu Toyoty to jeszcze nie koniec. Finałem projektu ma być park edukacyjno-patriotyczny, powstała już część związana z nauką, teraz na pozostałym terenie ma się pojawić Polska w miniaturze i również, jeśli uda się zdobyć dotację, będzie służyła do gier edukacyjnych i innych zajęć popularyzujących wiedzę o naszym kraju.

Czytaj też:
WAŁBRZYCH: WYPRAWA W KOSMOS, WYPRAWA POD ZIEMIĘ
SOBIĘCIN - KTO CHCE POBIEGAĆ PO UKŁADZIE SŁONECZNYM?
OBSERWATORIUM WAŁBRZYCH - JUTRO MOŻEMY SPOJRZEĆ SŁOŃCU W TWARZ
SOBIĘCIN: OBSERWATORIUM ASTRONOMICZNE JEST FAKTEM (FOTO)
SOBIĘCIN: RUSZA BUDOWA OBSERWATORIUM - A CO W PLANACH?
WAŁBRZYCH - SOBIĘCIN: BĘDZIE OBSERWATORIUM ASTRONOMICZNE

Tekst i foto: Magdalena Sakowska