Pierwszego dnia astronomicznego lata Wałbrzych wzbogacił się o nową instytucję naukową. 30 dni zajęło firmie budowlanej postawienie budynku obserwatorium astronomicznego na wzgórzu za szkołą sióstr niepokalanek. Inauguracja lekcji i pokazów astronomicznych dla każdego chętnego już we wrześniu. Kto wie, może w naszym mieście dokonają się jakieś odkrycia? A dookoła będzie w najbliższych miesiącach powstawał Park Nauki i Patriotyzmu.


Tu na razie jest ściernisko...

W przecięciu wstęgi wzięli udział przełożona zakonu niepokalanek matka Wawrzyna, biskup świdnicki Ignacy Dec, wicewojewoda Kamil Zieliński, dotarł też prezydent Roman Szełemej. Biskup przypomniał datę, od której liczy się nauka o gwiazdach i planetach – 28 maja 585 r. p. n. e. Tales z Miletu przewidział pełne zaćmienie słońca. – To, co dziś poświęcamy, jest narzędziem służącym do poznania świata. Niech służy wszystkim do tego, aby stali się mądrzejsi i lepsi – mówił biskup.



Wszyscy zebrani przyznawali jednogłośnie, że idea zbudowania przez siostry obserwatorium astronomicznego wydawała im się całkiem kosmiczna. – Historia była taka: stałam na przystanku w Łomiankach, wiało, lało, walczyłam z parasolką, a tu nagle telefon i siostra Dorotea mówi: proszę matki, my byśmy chciały zbudować obserwatorium astronomiczne. Ten deszcz, wiatr, ciężarówki chlapiące wodą na przechodniów i ta nie z tej ziemi informacja... Pomysł wydawał mi się początkowo bardzo mglisty, ale wyszło na to, że pomysły nie z tej ziemi potrafią być bardzo realne – mówiła matka Wawrzyna. – To obserwatorium nie powstałoby naszymi własnymi siłami, dlatego ogromnie doceniamy wkład wszystkich, którzy nam pomogli. Wniosek jest taki, że nie trzeba bać się nocy, bo tu można odkryć to, co najciekawsze, choć niewidzialne. Nie mam słów, bo to wszystko jest takie kosmiczne...

 
Z Wałbrzycha do gwiazd będzie teraz dużo bliżej

Obserwatorium współgra z ideą rewitalizacji dzielnicy. - Projekt ma szczególne znaczenie dla Sobięcina, który wymaga niewiarygodnych, kosmicznych pomysłów. Ja też w pierwszej chwili myślałem, że się przesłyszałem – przyznał prezydent Roman Szełemej. – Miasto będzie wspierać ten projekt, on jest ważny dla dzieci i młodzieży, za chwilę będzie regularnie odwiedzany przez nich i o to zadbamy. Każdy taki punkt na mapie Sobięcina jest bardzo ważny.

 
- Pomysł uważam za świetny. Astronomia ma to do siebie, że niesłychanie łatwo rozwija wyobraźnię i potrafi przyciągnąć młode osoby do poznawania świata. Dzieci i młodzież garną się do astronomii. Trzeba zaczekać do nocy, nie idzie się wcześnie spać, to ekscytujące, ale ta nauka także w ogólnym sensie pozwala nam szukać prawdy o wszechświecie i o sobie – mówił zaproszony na uroczystość profesor Wydziału Fizyki i Astronomii Uniwersytetu Wrocławskiego Andrzej Pigulski. Podkreślał, że nauka astronomii dzięki rozwojowi techniki stała się o wiele prostsza. – W tej chwili dosyć łatwo jest kupić teleskop lub kamerkę CCD, która pozwala nagrywać filmy w trakcie obserwacji. Z roku na rok zmienia nam się obraz wszechświata. W tej chwili w astronomii rozwijane są przede wszystkim dwa projekty. Poszukiwanie planet poza układem słonecznym jest dobrym przykładem na ten dynamiczny rozwój, pierwszą odkryto 25 lat temu, a dziś liczymy je już w tysiącach. Bardzo ewoluuje także kosmologia, wspomnę tylko o ciemnej materii i ciemnej energii, z której w 95% składa się nasz wszechświat, a nie wiemy, czym ona jest. Wszystko przed nami, więc życzę wam owocnego uprawiania nauki, nawet na poziomie popularnonaukowym. To uczy pokory. I z całą pewnością z Wałbrzycha do gwiazd będzie teraz dużo bliżej.

 

Wciąż można kupić cegiełkę

Na razie wałbrzyskie obserwatorium nie jest wykończone w środku, ale są już pierwsze dwa teleskopy – w sumie będzie osiem - a kopuła otwiera się bez zarzutu. Wciąż rozprowadzane są cegiełki i zapraszani do pomocy chętni, którzy chcieliby się uwiecznić na tablicy sponsorów planowanej na budynku obserwatorium. Wokół powstanie ścieżka sportowa – astronomiczny tor przeszkód, a za obserwatorium na dużej łące – Park Nauki i Patriotyzmu otoczony kwitnącym biało i czerwono żywopłotem w kształcie zarysu Polski. Może jeszcze w tym roku.

- Od września będzie się już można elektronicznie rejestrować na lekcje przez system, który będzie dostępny na stronie naszej szkoły. Wejść będzie mógł każdy, wystarczy wybrać datę i godzinę. Będzie też cennik, bo jak wszystkie obserwatoria w Polsce będziemy pobierać drobne opłaty na konserwację sprzętu i honoraria zaproszonych gości. Ogólny koszt całości to 300 000 zł, najbardziej wsparło nas miasto, najdroższa jest kopuła i komputerowy system sterowania obserwatorium, a także największy teleskop, jego cena to 40 000 zł. 160 000 kosztował sam budynek. Zapraszamy, cegiełki wciąż są – mówiła siostra Dorotea, pomysłodawczyni projektu i dyrektor szkoły. – Obserwacji gwiazd będzie można oczywiście dokonywać tylko po zapadnięciu zmroku, ale w dzień będzie można obserwować słońce i turbulencje na nim.



Jak mówi siostra Dorotea, uczennice szkoły uwielbiają astronomię i to właśnie z obserwowania ich pasji zrodził się ten pomysł. Wcześniej trzeba było je co roku zabierać do największego polskiego obserwatorium w Chorzowie. Jeśli znajdzie się więcej następczyń Marii Kunic, być może szkoła otworzy profil fizyczny z rozszerzoną astronomią. A co dla mieszkańców? – Noc w obserwatorium? Pewnie niejedna. I będziemy organizować pikniki naukowe – podsumowała dyrektor szkoły.


Planeta Sobienciana?

Jak mówił profesor Andrzej Pigulski, nie jest wcale wykluczone, że w Wałbrzychu dzięki nowoczesnemu sprzętowi zostaną dokonane jakieś spektakularne odkrycia. Do tego jest bowiem potrzebna kamera CCD, w którą największy z teleskopów będzie wyposażony. – W takim obserwatorium, jak to, można obserwować gwiazdy, komety i asteroidy, a także planety poza naszym układem, można też odkrywać nowe. Widać je z Ziemi tylko wtedy, kiedy przemieszczają się na tle swojego słońca, a wtedy o 1-2% spada jego jasność. To tak zwana zasada tranzytu. Jeśli to zjawisko zostanie utrwalone, to krok do odkrycia nowej planety. Można też z takim teleskopem robić piękne zdjęcia obiektów kosmicznych profesjonalnym aparatem, wystarczy zdjąć mu obiektyw i przystawić go do teleskopu – mówił profesor.


Zatem, kto wie, może w najbliższych latach pojawi się na mapie kosmosu jakaś nowa planeta o nazwie Sobienciana? I tak nazwa wałbrzyskiej dzielnicy będzie znana w całym świecie?

 
Czytaj też:
SOBIĘCIN: RUSZA BUDOWA OBSERWATORIUM - A CO W PLANACH?
WAŁBRZYCH - SOBIĘCIN: BĘDZIE OBSERWATORIUM ASTRONOMICZNE
NIEPOKALANKI REKRUTUJĄ NA NOWE KIERUNKI
SZKOŁA SIÓSTR NIEPOKALANEK MA JUŻ 70 LAT

MAŁE ARBORETUM SIÓSTR NIEPOKALANEK (ZDJĘCIA)

Magdalena Sakowska
Foto: Elżbieta Węgrzyn