Dwa dni poszukiwań przez służby mundurowe i ratowników zakończone smutnym finałem. Ciało seniora znaleziono 5 grudnia ok. godz. 14 niespełna 300 metrów od domu. 66-latek zmarł z wychłodzenia.

66-latek, mieszkaniec Gorc wyszedł 4 grudnia ok. południa z domu w Boguszowie-Gorcach, w niewiadomym kierunku. Zaniepokojona rodzina wszczęła ok. godz. 18 poszukiwania.
- Pierwszego dnia poszukiwania trwały do godz. 3 nad ranem, dziś wznawiamy je o godz. 10. W działaniach bierze udział Policja, Państwowa Straż Pożarna, OSP oraz GOPR. Pierwszego dnia służby przeszukały rejon Boguszowa-Gorc, Jabłowa i Strugi. Uruchomiliśmy wszelkie konieczne siły i środki by odnaleźć zaginionego - relacjonowała po pierwszym dniu poszukiwań Joanna Żygłowicz, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.

W poszukiwaniach poza policją, Państwową Strażą Pożarną i OSP wzięli też udział ratownicy z GOPR z Grupy Wałbrzysko-Kłodzkiej oraz  helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego dysponujący możliwością oglądu wizyjnego przy użyciu podczerwieni. 

Wczesnym popołudniem drugiego dnia poszukiwań (5 grudnia) mężczyznę udało się odnaleźć strażakom z OSP Boguszów nieopodal zabudowań mieszkalnych w Gorcach. Senior przeszedł przez tory kolejowe w rzadko uczęszczany, zakrzaczony teren. Był niespełna 300 metrów od domu. W nocy temperatura spadła poniżej - 10 st. C...


Elżbieta Węgrzyn