Rzeźba psa w Parku Zdrojowym w Szczawnie przeżywa drugą młodość. Sprawdziliśmy jakim zabiegom poddano sędziwego doga i jak to się stało, że mu odrosły zniszczone uszy. Zobaczcie też zdjęcia ukochanej szczawieńskiej rzeźby.

Przychodzi "doktor" do psa

Na przełomie czerwca i lipca rzeźba psa - jeden z nieodłącznych atrybutów Parku Zdrojowego w Szczawnie-Zdroju - przeszła rewitalizację i wygląda jak nowa. - Po tym jak wiosną rzeźba padła ofiarą wandalizmu, zdecydowaliśmy się na kompleksową usługę specjalistycznej firmy zajmującej się m.in. odnawianiem rzeźb. Oczyszczony i zakonserwowany został cały piesek oraz jego postument. W ten sposób nie będzie tak szybko ulegał zabrudzeniu. Dodatkowo, odbudowane zostały uszy rzeźby - wyjaśnia Maciej Prętkowski z wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miejskiego w Szczawnie-Zdroju. Uzdrowiskowa gmina, po konsultacjach z ekspertami, na początku czerwca zleciła odnowienie kontuzjowanego doga firmie Renowal Marzeny Walewskiej. Koszt prac 344,4 zł brutto, w cenie promocyjnej dla uzdrowiskowego miasta - stałego partnera. Prace rozpoczęto w drugiej połowie czerwca. By nie naruszyć konstrukcji psa, ani dość już wysłużonego postumentu nie rozmontowywano go, ale poddano konserwacji na miejscu - w parku - co było prawdziwym wyzwaniem.




Ach te uszy!

- Pies został wyczyszczony specjalną pastą używaną w działaniach konserwatorskich, a następnie umyty wodą i preparatami do piaskowca. Uzupełniłam też zaprawą do piaskowca ubytki stwierdzone na rzeźbie. Wszystkie używane przeze mnie komponenty to najwyższej jakości produkty specjalistyczne - wyjaśnia Marzena Walewska z firmy Renowal. Jej firma współpracuje z wieloma podmiotami, w tym samorządowymi. W Szczawnie-Zdroju dwa lata temu odnowiła popiersie Henryka Wieniawskiego, w Szczawnie spod jej ręki wyszedł też odnowiony Pomnik Ułanów Nadwiślańskich, obecnie zaś pod nadzorem konserwatora zabytków przedsiębiorstwo dokonuje renowacji ceglanej elewacji średniowiecznego ratusza w Środzie Śląskiej.  



Najbardziej problematyczne i czasochłonne podczas odnawiania szczawieńskiego doga okazały się uszy. Część brakujących ułamanych ich fragmentów udało się odnaleźć i zabezpieczyć oraz użyć podczas odtwarzania kopii renesansowego pomnika ku czci wiernego psa. Pozostałą zagubioną część pokruszonych uszu trzeba było pieczołowicie wykonać z materiału imitującego wyglądem piaskowiec. - Znalezione kawałki zostały przyklejone, a resztki, których brakowało zostały uzupełnione i odtworzone z barwionej zaprawy używanej również do reszty rzeźby - opowiada specjalistka.

Stęsknieni za dogiem i doklejona łapka?

Niestety turyści i mieszkańcy stęsknieni za psem nie ułatwiali zadania. - Było trochę pracy i sporo myślenia, tym bardziej że nie udało się uszu odtworzyć od razu, bo zanim materiał wysechł, został strącony. Może ktoś go dotknął, lub potrącił przed zakończeniem schnięcia, a po nałożeniu zaprawy materiał potrzebował 12 godzin, by stwardnieć. Przez to "operację uszu" musiałam powtarzać ze trzy razy - wspomina autorka "nowych" uszu sędziwego psa. W końcu, po nieudanej próbie, storpedowanej przez odwiedzających park, rzeźba została otoczona szarfą na czas zakładania kolejnego opatrunku. Mieszkańcy i turyści niechcący niszczyli wysiłki specjalisty... ale to z miłości do doga. - Podczas prac nad pieskiem, tak wiele osób do mnie podchodziło ucieszonych, że trwa jego odnawianie i że te uszy będą. To było bardzo miłe, ludziom bardzo zależało na tej rzeźbie - dodaje zadowolona z efektów swoich działań Marzena Walewska. Działania renowacyjne zostały zakończone w pierwszym tygodniu lipca. Po odnowieniu rzeźby pojawiły się na niej niewidoczne dotąd linie. Widać teraz na przykład, że przednia łapa psa jest wykonana z osobnego bloku piaskowca. To wynik "sztukowania" twórców rzeźby albo też wcześniejsze naprawy.



Uszy, czy raczej ich uszkodzenie, było tylko jednym z powodów wyczyszczenia szczawieńskiego pupila. - Piaskowiec jest porowaty i w miarę upływu lat zbierają się na nim zanieczyszczenia, rosną na nim glony, na skałę działają pyły i kwaśne deszcze. Przez to wszystko rzeźba była już szara, a teraz po delikatnych zabiegach zrobiła się jasna. Po oczyszczeniu nasz piesek jest w dobrej kondycji i ładnie wygląda - dodaje Prętkowski i zaznacza, że po odnowieniu Wieniawskiego i psa przyjdzie pora na kolejne odnawianie szczawieńskich rzeźb. Następna w kolejności będzie prawdopodobnie któraś statua z Parku Szwedzkiego.  
 

Zobacz też m.in. jak pies powstał i jak trafił do Szczawna-Zdroju... a także galerię zdjęć psa sprzed uszkodzenia oraz prac renowacyjnych:

SZCZAWNO-ZDRÓJ: UNIKATOWA RZEŹBA PSA ZNISZCZONA [FOTO]



Elżbieta Węgrzyn