Niezwyczajni bohaterowie, choć z pozoru niczym niewyróżniający się ludzie, odebrali 5 grudnia 2019 w boguszowskim Ratuszu dyplomy gratulacyjne i pamiątkowe statuetki. Dzięki ich bezinteresownym czynom w ostatnich miesiącach wielu mieszkańców Boguszowa-Gorc uniknęło tragedii.

Zastępca burmistrza Boguszowa – Gorc Sebastian Drapała i przewodniczący Rady Miejskiej Stanisław Urbaniak spotkali się w Ratuszu z boguszowskimi bohaterami by podziękować im za to, że w niebezpieczeństwie ryzykowali życie, by nieść pomoc mieszkańcom miasta.


Człowiek zagrożony - oni pomogli

Pan Mariusz Rosiński, razem z partnerką Henryką Potocką uratowali tonącego wędkarza. Do tego zdarzenia doszło w niedzielny wieczór, 24 listopada, nad jeziorem Pilchowickim koło Wlenia. Łowiący tam ryby mężczyzna próbował się wspiąć po stromym brzegu i złapał się gałęzi drzewa. Gałąź się jednak złamała, mężczyzna stracił równowagę i wpadł do lodowatej wody. Na ratunek ruszyli przebywający razem z nim nad jeziorem kobieta i mężczyzna - mieszkańcy Boguszowa-Gorc. Dzięki ich prowadzonej z determinacją pierwszej pomocy wędkarz nie utonął, wezwali też służby by wydobyć z wody pechowca. Trwali przy poszkodowanym w lodowatej wodzie i w późnojesiennej aurze z temperaturami powietrza sięgającymi zera stopni.   



Podziękowania przygotowano też dla pani Ewy Pawlak, która uratowała człowieka leżącego na ulicy udzielając mu pierwszej pomocy. Choć sposobu postępowania w nagłych przypadkach, w tym resuscytacji uczymy się już w szkole, a następnie przypominamy sobie te prawidła podczas szkoleń okresowych, to w prawdziwej sytuacji zagrożenia czyjegoś życia mało kto z nas potrafi zachować zimną krew i trzeźwy umysł, by pomóc poszkodowanemu i wezwać służby ratownicze. Tak właśnie zachowała się pani Ewa.


Mogło zginąć wiele osób

Powyższe przypadki to pomoc jednostkom, natomiast d
waj kominiarze, pan Mateusz Mróz z Boguszowa oraz jedlinianin - Paweł Zieliński przyczynili się do zapobieżenia katastrofie budowlanej, w której zagrożeni byli mieszkańcy dwóch sąsiadujących ze sobą kamienic wielorodzinnych. Mogło tam dojść do wybuchu gazu i katastrofy budowlanej przypominającej zdarzenie z ostatnich lat ze Świebodzic, czy też z ostatnich dni - ze Szczyrku.



Do zdarzenia, z udziałem panów Pawła i Mateusza doszło 4 lipca 2019 w godzinach popołudniowych. - Jak co roku, zgodnie z przepisami podczas czyszczenia kwartalnego, przyszliśmy w ramach obsługi kominiarskiej do budynku na ul. Walentynowicz. Ja robiłem roczne przeglądy, a kolega w tym czasie czyścił kominy i wybierał sadzę. Poszliśmy do piwnicy i w drodze poczuliśmy ostry zapach stężonego gazu. W takich sytuacjach zawsze reagujemy szybko, zapytałem więc kolegi strażaka, czy on też wyczuwa gaz i on to potwierdz - wspomina Paweł Zieliński, doświadczony kominiarz z 11-letnim stażem pracy. Pan Paweł ma niezawodny nos, wyczulony na zapach wonnej domieszki gazu ziemnego. Nie raz już wyczuł niebezpieczny zapach, jednak w ten ciepły lipcowy dzień w grę wchodziło bezpieczeństwo mieszkańców dwóch trzykondygnacyjnych kamienic złączonych ścianą boczną. Było popołudnie i do domów wrócili już mieszkańcy ze szkoły i pracy.


Wszystko działo się bardzo szybko. - Wezwaliśmy straż pożarną, dyżurny nakazał szybko ewakuować mieszkańców całego budynku i rozpoczęliśmy działanie jeszcze przed przyjazdem strażaków - opowiada Zieliński. Strażacy przyjechali z czujnikami pomiarowymi, które wskazały, że stężenie gazu w pomieszczeniach piwnicznych sięgało 25%, podczas gdy strefa wybuchowości wynosi 5%-15%. Jak podała w swoim meldunku straż pożarna, ewakuowano 15 osób. Na miejscu działali strażacy z Wałbrzycha i OSP Boguszów, co ciekawe pan Mateusz od - 11 lat należy do tej OSP, zaś w fachu kominiarskim był wówczas około roku.
Doświadczony kominiarz i strażak ochotnik zdołali zareagować na niebezpieczeństwo i wyprowadzić ze strefy zagrożenia mieszkańców zagrożonego wybuchem gazu budynku. - Zdarzało się nam już wcześniej razem z kolegami OSP wyjeżdżać do przypadków rozszczelnień instalacji gazowej, ta sytuacja jednak szczególnie utkwiła mi w pamięci - wspomina Mróz, a jego kolega zaznacza, że: - Do dziś to wspominam, ilekroć przejeżdżamy obok tej kamienicy. Ewakuowaliśmy ludzi, o ile dobrze pamiętam z 12 mieszkań... 


           

Bohaterscy kominiarze zaznaczają też, że mieszkańcy tamtej kamienicy nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia, sami też często w pracy spotykają się z bagatelizowaniem kwestii bezpieczeństwa, zapychaniem wywietrzników, przez co tak często w naszym regionie dochodzi do zatruć czadem.  

Uruchomił dobrą energię

Dawid Mazurek, jako jedyny wolontariusz wśród wolontariuszek działających w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1 w Boguszowie, razem z mamą Sylwią - doświadczoną wolontariuszką Szlachetnej Paczki - zaangażował mieszkańców gminy w zbiórkę zniczy przed listopadowym świętem. - W październiku wolontariusze w szkole skupieni wokół pani Magdaleny Kois planowali zbiórkę zniczy i wkładów, a także porządkowanie zapomnianych grobów na cmentarzu przy ul. 1 Maja w Boguszowie. Wsparłam syna w propagowaniu tej akcji w mediach społecznościowych, a kawiarenka Choco&Latte chętnie udostępnia swój lokal na potrzebę tej akcji charytatywnej. Mieszkańcy przynosili znicze i wkłady do szkoły lub też zostawiali je w Choco&Latte - opowiada Sylwia Mazurek.
Odzew akcji był duży, zgromadzono ponad 100 zniczy i grupa wolontariuszy z Dawidem wyruszyli najpierw na porządkowanie zapomnianych nagrobków na boguszowskiej nekropolii, a następnie zapalili na wysprzątanych grobach znicze. Okazali swoją pamięć i szacunek dla miejsca spoczynku dawnych pokoleń boguszowian.
Dawid ma dopiero 10 lat i chodzi do piątej klasy, ale uważa wolontariat i pracę na rzecz innych za rzecz naturalną jako że jego mama od lat działa w Szlachetnej Paczce. Młody boguszowianin też wspiera tę inicjatywę i wkrótce pójdzie w ślady swojej aktywnej rodzicielki. 


 
Burmistrz i przewodniczący Rady Miejskiej podziękowali i pogratulowali wszystkim odznaczonym i każdemu z osobna. Statuetka, którą lokalni bohaterowie otrzymali, ma im przypominać, że to, co zrobili było ważne i wyjątkowe. I że ich szlachetność została dostrzeżona.




O zdarzeniu na ul. Walentynowicz pisaliśmy -
Mogło dojść do tragedii. Ewakuacja kamienicy w Boguszowie [FOTO]




Elżbieta Węgrzyn