22 marca o godz. 19 wałbrzyscy strażacy zostali wezwani do wieżowca na ul. Grodzkiej. To jedno z trzech zdarzeń, do których spieszyli ostatniej nocy nasi strażacy.

- Pięć zastępów straży pożarnej z JRG-2 zostało zadysponowane wczoraj tuż po godz. 19 na Podzamcze. Na korytarzu w budynku przy ul. Grodzkiej dostrzeżono zadymienie spowodowane zapaleniem się instalacji elektrycznej - wyjaśnia Tomasz Kwiatkowski z Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. Na miejsce skierowano znaczne siły, to standardowe działanie w przypadku budynków wielorodzinnych z wielkiej płyty. W przypadku konieczności przeprowadzenia ewakuacji takich gmachów konieczne są nie tylko zastępy do gaszenia, ale również dodatkowi ludzie do koordynacji ewakuacji. W tym przypadku obyło się bez konieczności ewakuacji mieszkańców. - Po odłączeniu części uszkodzonej instalacji i jej ugaszeniu sprawdziliśmy miejsce pożaru i gruntownie przewietrzyliśmy obiekt - dodaje Kwiatkowski. 

Drugim nocnym zdarzeniem był pożar samochodu na ul. Wysockiego. - Około godz. 1 w nocy strażacy z jednostki w Śródmieściu zostali wezwani na ul. Wysockiego. Kierowca samochodu zgłosił zapłon instalacji, jednak udało mu się go błyskawicznie ugasić nim przyjechaliśmy na miejsce zdarzenia - wyjaśnia Tomasz Kwiatkowski.

tekst i fot. Elżbieta Węgrzyn