Mieszkaniec powiatu wałbrzyskiego miał zawieźć dzieci z kamiennogórskiej szkoły na wycieczkę. Nie pojechali, a 64-latek będzie miał kłopoty...

Policjanci kamiennogórskiej „drogówki” przed wyjazdem wycieczki szkolnej do Wrocławia na prośbę jednej ze szkół dokonali kontroli stanu technicznego autokaru, którym miało podróżować czterdzieścioro dzieci. Podczas wykonywania tej czynności funkcjonariusze stwierdzili nieprawidłowości w transporcie drogowym i zamierzali wypisać kierowcy mandat.

Jak mówią funkcjonariusze, 64-letni mieszkaniec powiatu wałbrzyskiego siedzący za kierownicą autokaru nie był zadowolony z takiego obrotu sprawy. Zaproponował więc swój sposób na zakończenie tej kontroli drogowej, próbując przekonać mundurowych, że można się „dogadać”. Policjanci poinformowali 64-latka, że to, co próbuje zrobić, jest przestępstwem, jednak mężczyzna chciał postawić na swoim, wręczając policjantom pieniądze. I w rezultacie został przez nich zatrzymany. Wycieczka szkolna nigdzie nie wyruszyła, bo niedoszły łapówkarz nie był w stanie zapewnić ani innego kierującego, ani autobusu.

Kierowca usłyszał już zarzut wręczenia funkcjonariuszom korzyści majątkowej w zamian za odstąpienie od wykonania obowiązków służbowych, za co kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności nawet do lat 10.

Czytaj też:
NIE ZAPŁACIŁEŚ MANDATU? MOŻE CIĘ ODWIEDZIĆ DZIELNICOWY

Opr. Magdalena Sakowska
Foto: Elżbieta Węgrzyn