Jeden dwa promile, drugi trzy i pół, a pozostali niewiele lepiej - i oni wszyscy jeździli po naszych drogach.


Wieczorem na Podgórzu...

W minioną sobotę po 22.30 wałbrzyscy policjanci z drogówki razem z funkcjonariuszami prewencji zatrzymali 28-letniego mężczyznę na ul. Jagiellońskiej, Chwilę wcześniej grupa osób zauważyła, że pijany mężczyzna siada za kółko i rusza. Świadkowie zareagowali natychmiast i zawiadomili policję. Policjanci chwilę później zjawili się w mieszkaniu delikwenta przy ul. Mickiewicza. Przejechał ten odcinek na szczęście nie wjeżdżając w nic po drodze.
 

Badanie wykazało, że wałbrzyszanin jest kompletnie pijany. Miał 2,07 promila alkoholu w organizmie, a decyzją prezydenta miasta w 2017 roku utracił uprawnienia do kierowania. Trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych wałbrzyskiej komendy. 28-latkowi grozi teraz kara pozbawienia wolności do lat 2, długotrwały zakaz kierowania pojazdami oraz wysoka grzywna.



I u sąsiadów...

Jeszcze więcej, bo blisko 3,5 promila alkoholu w organizmie miał 29-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego
, który kierował samochodem osobowym marki Renault. Mężczyzna został zatrzymany 16 września przez funkcjonariuszy Wydziału Prewencji KPP w Świdnicy. Teraz za swój czyn odpowie karnie. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności, kara grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 10 lat.

A wcześniej, w piątek 13 września, świdniccy policjanci zatrzymali tamże 27-letniego kierującego samochodem osobowym marki Volkswagen Golf, który miał blisko 1,8 promila alkoholu w organizmie. Ale to nie jedyne, co 27-latek miał na sumieniu - w czasie kontroli policjanci znaleźli przy mężczyźnie kilka porcji amfetaminy.

Tego samego dnia na terenie Świdnicy oraz gminy Świdnica zatrzymanych zostało jeszcze 2 nietrzeźwych kierujących. 35-latek został zatrzymany w mieście za kierownicą auta marki Audi. Po sprawdzeniu jego stanu trzeźwości okazało się że ma ponad 2,1 promila alkoholu w organizmie. A przed północą funkcjonariusze z posterunku policji w Słotwinie i komisariatu w Strzegomiu zatrzymali 35-latka, który kierował samochodem osobowym marki Fiat Punto i miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. 

A w nocy z soboty na niedzielę policjanci zatrzymali w Świdnicy 41-latka, który mając 1,2 promila alkoholu w organizmie, jadąc samochodem osobowym marki Ford na krajowej "piątce" doprowadził do zdarzenia drogowego z pojazdem marki Dacia. Kierowca tego auta trafił pod opiekę lekarzy na dłużej niż 7 dni.
 

Przypominamy po raz kolejny, że prowadzenie po alkoholu jest niebezpieczne i powoduje realne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Badania laboratoryjne wskazują, że przy stężeniu alkoholu w przedziale 1,2-1,6 promila wydłużenie czasu reakcji w stosunku do osoby trzeźwej wynosi około 0,5 s, a więc około 50%. Nasza uwaga jest wtedy rozproszona. Nie potrafimy właściwie ocenić odległości, a wyobraźnia namawia do brawury. To wszystko powoduje, że nie powinniśmy wsiadać za kierownicę. Konsekwencje wyczynów pijanych kierowców ponoszą nie tylko oni, ale również ich pasażerowie i przypadkowi uczestnicy ruchu drogowego. 

Czytaj też: