Chwile grozy przeżyli w dzisiejszy poranek, 21 stycznia, po godz. 4 rano mieszkańcy budynku na ul. Grodzkiej. Przebywająca tam osoba bezdomna wznieciła pożar i pozostawiła ogień bez dozoru.

- Wezwani na miejsce strażacy dogasili tlące się w zsypie śmieci - mówi Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu. Zaprószenie to nie było przypadkowe. Zgodnie z relacją mieszkańców na terenie pomieszczenia zsypu budynku na ul. Grodzkiej pomieszkuje osoba bezdomna, która ogrzewa się zapalając w budynku ognisko. Dzisiejszego poranka podpalone śmieci zostawiono bez dozoru, co było potencjalnym zagrożeniem dla życia i zdrowie mieszkańców budynku.

Przypominamy, że mieszkający w zsypie na ul. Kasztelańskiej dwaj mężczyźni zostali znalezieni w listopadzie w stanie ciężkim. Jednemu z nich nie udało się przeżyć, drugi zmarł kilka dni później i został znaleziony na Piaskowej Górze.  Zgodnie z ustaleniami prokuratury zmarli oni nie z wychłodzenia ale nadmiaru alkoholu - ZMARŁ 35-LATEK ZNALEZIONY NA KASZTELAŃSKIEJ
Frasobliwością nie grzeszyła osoba bezdomna, która dwa lata temu podpaliła schody restauracji na Piaskowej Górze - ZAPALIŁ OGNISKO POD SCHODAMI KRYSZTAŁOWEJ. Również chodziło o ognisko i uniknięcie ogrzewalni oraz innych miejsc pomocy i wsparcia, do których osoby bezdomne w naszym mieście są kierowane.


Elżbieta Węgrzyn
fot. ilustracyjne ELW