Dwa zdarzenia z Podzamcza z podejrzanymi zapachami w roli głównej.

Wałbrzyscy strażacy w ostatni weekend badali dwie nieładnie pachnące sprawy z największego wałbrzyskiego osiedla. W piątek 17 sierpnia po godz. 18 zostali wezwani w związku z podejrzeniem pożaru. - Mieszkańcy budynku przy ul. Fortecznej zgłosili lekkie zadymienie na klatce schodowej, okazało się, że jego przyczyną jest... winda, a dokładnie jej źle wyregulowane klocki hamulcowe - wyjaśnia Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu. Na miejscu działali przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowej oraz specjalista od wind. Strażacy po sprawdzeniu przyczyny zadymienia gruntownie przewietrzyli korytarze.

Drugie zdarzenie wystąpiło w niedzielę, 19 sierpnia przed godz. 15 i zaabsorbowało Specjalistyczną Grupę Chemiczno-Ekologiczną z Wałbrzycha. - Ktoś wlał kwas masłowy lub jego pochodną do zaparkowanego na ul. Palisadowej samochodu marki Opel Zafira. Strażacy sprawdzili, co to za substancja i zalecili wietrzenie. Dalsze czynności prowadzi policja - zaznacza Kwiatkowski. Ostry, intensywny i trudny do zniesienia zapach zjełczałego tłuszczu niestety nie jest łatwy do wywabienia. Bez szorowania i wietrzenia się nie obędzie. To już kolejny przypadek użycia pochodnych kwasu masłowego na terenie Podzamcza. 


Polecamy również:
DWA PRZYPADKI PODŁOŻENIA CUCHNĄCEJ SUBSTANCJI
PODZAMCZE: ŚMIERDZĄCA SUBSTANCJA W MIESZKANIU
ŚMIERDZĄCY PROBLEM I TAJEMNICZA BLUZA
DRAŻNIĄCY GAZ W PIWNICY

KTOŚ PODRZUCIŁ CUCHNĄCĄ SUBSTANCJĘ



Elżbieta Węgrzyn
zdjęcie ilustracyjne Magdalena Sakowska