Były już pechowe mamy i babcie, które zatrzasnęły drzwi aut lub mieszkań zostawiając w nich niesamodzielne niemowlę. Co jednak zrobić z "samodzielną" 3-latką? Ta to potrafi namieszać.

Ten Wielki Czwartek okazał się pechowy nie tylko dla mężczyzny, który zatrzasnął się w miejskim szalecie - ZATRZASNĄŁ SIĘ W SZALECIE I WEZWAŁ STRAŻ. Wystarczyła chwila nieuwagi mamy z Podzamcza, by jej rezolutna 3-latka narobiła problemów. - Na ulicy Palisadowej o godz. 16.15 mieliśmy interwencję zgłaszaną przez mieszkankę bloku wielorodzinnego. Kobieta wyszła po coś na chwilę na korytarz, a jej 3-letnie dziecko zamknęło dolny zamek w drzwiach i nie potrafiło go otworzyć - relacjonuje Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu.

Obyło się na szczęście bez histerii i maluch, mimo że został sam w domu stał przy drzwiach i rozmawiał z przestraszoną mamą oraz ratownikami. Dziewczynka cierpliwie czekała na ratunek i nic jej nie groziło, dlatego strażacy nie otworzyli drzwi siłowo, ale na prośbę lokatorki wezwano ślusarza, który rozkręcił zamknięty zamek.    




Przypadki rodziców i dziadków podczas opieki nad maluchem: