Ponieważ odbiorca śmieci właśnie się zmienił, na przełomie starego i nowego roku, jeśli chodzi o przeciętnego mieszkańca, większych zmian w Wałbrzychu nie będzie. Jak twierdzi prezydent Wałbrzycha, skarg na nowego odbiorcę śmieci jest coraz mniej, a i z byłym, który energicznie protestował przeciw wycofaniu się miasta ze współpracy, udało się unormować kontakty. Ma być to rok uruchomienia nowej instalacji przetwórstwa śmieci, która pojawi się na wiosnę.


Jak się wydaje, powoli wygasa spór pomiędzy Albą, dawnym odbiorcą odpadów w naszym mieście, a gminą Wałbrzych. Od 1 listopada odbiorcą odpadów jest firma Komunalnik z Wrocławia. Na ostatniej sesji rady miasta prezydent Roman Szełemej powiedział, że rozmawiał z przedstawicielami pracowników Alby, którzy niepokoją się, że mogą utracić miejsca pracy.

- Chodzi o 180 osób. Pracownicy zgłaszali uwagi, które przekazaliśmy nowej firmie. Stamtąd mamy zapewnienie, że chcą oni zatrudniać nowych pracowników Alby, ale nie zgłaszają się oni masowo. Prezes Alby zadeklarował w rozmowie ze mną, że jest zainteresowany dalszą współpracą i że będzie przystępował do przetargów w najbliższych latach – mówił prezydent Roman Szełemej.

Jeśli chodzi o Komunalnik, jak mówił prezydent, po pierwszych miesiącach miasto omówiło z firmą wszystkie aspekty nowej współpracy. – Najtrudniejszy okres przejęcia nowych obowiązków Komunalnik ma już prawdopodobnie za sobą. Liczba skarg systematycznie spada, są dni, kiedy nikt nie dzwoni z interwencją. Dalsze uwagi mieszkańców prezentujemy systematycznie nowej firmie. Mamy nadzieję, że przez najbliższy czas opłaty za śmieci nie wzrosną – mówił prezydent.

Na razie Alba przejęła odbiór odpadów z gminy Czarny Bór, gdzie wcześniej działało, Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sanikom sp. z o.o. Obecnie w gminie trwa wymiana pojemników na śmieci.

Duża zmiana, jeśli chodzi o wałbrzyskie śmieci, szykuje się na wiosnę. MZUK rozpisał przetargi na zakup sprzętu do instalacji RIPOK przy ulicy Beethovena, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie ona działać już na początku kwietnia. – Instalacja ta była wywalczona w ministerstwie. Zgodnie z założeniami nasze odpady będą tu przetwarzane, ale nie składowane – podkreśla prezydent. – A takie składowiska istniały przez 30 lat na Beethovena i Stacyjnej.

W ramach przygotowywania instalacji na wysypisku zostanie wybudowana hala, w której odpady organiczne będą przetwarzane na kompost, a ten następnie miasto wykorzysta lub sprzeda. Instalacja ma być według deklaracji miasta bezpieczna dla mieszkańców, którzy wyrażają obawy wobec niej. Jak informuje MZUK:

Lokalizacja zakładu została wybrana po konsultacjach społecznych w dzielnicy Gaj, na terenach pokopalnianych i pokoksowniczych. Tereny te nie mogą być wykorzystane pod zabudowę mieszkaniową z uwagi na dużą degradację poprzemysłową. Jedyną formą zagospodarowania tego terenu może być tylko budownictwo przemysłowe.

Nowy zakład będzie posiadał status Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) i będzie przetwarzał zmieszane odpady komunalne i odpady ze zbiórki selektywnej w ilości 39 000 ton/rocznie w następującym podziale:
– 34 000 ton/rocznie – odpadów komunalnych zmieszanych,
–   5 000 ton/rocznie – odpadów selektywnie zebranych.

Uruchomienie nowego zakładu wiąże się z powstaniem nowych miejsc pracy w Wałbrzychu. Planuje się docelowo zatrudnić ok. 65 pracowników w większości z minimalnymi wymaganiami kwalifikacyjnymi.

Rozwój i funkcjonowanie naszego miasta bez uruchomienia nowoczesnej instalacji RIPOK jest niemożliwy w aspekcie dokonujących się przełomowych zmian w przepisach prawnych. Brak segregacji surowców z jednoczesnym przekazywanie ich do powtórnego wykorzystania (recykling), skutkować będzie dużymi karami finansowymi nakładanymi na gminy.

Czytaj też:
RATUSZ W SPRAWIE ZMIANY ODBIORCY ODPADÓW
NOWY ODBIORCA WAŁBRZYSKICH ŚMIECI JUŻ WKRÓTCE
SYPIĄ SIĘ MANDATY ZA ŚMIECI

Magdalena Sakowska
Foto: Elżbieta Węgrzyn