Jak widać, sezon na grzyby jeszcze się nie skończył. Można nawet za to posiedzieć...


6 listopada dyżurny straży miejskiej w Świdnicy przyjął telefoniczne zgłoszenie dotyczące handlu grzybami przy Placu Grunwaldzkim. Na miejscu strażnicy potwierdzili zgłoszenie. Pewien mężczyzna oferował grzyby, na które nie posiadał atestu.

Strażnicy przypominają, że osoby sprzedające świeże grzyby muszą otrzymać pozytywną decyzję od klasyfikatora grzybów i grzyboznawcy, który opisze w dokładny sposób parametry danego zbioru grzybów. Atest grzybów świeżych obejmuje partię badaną, której maksymalny okres przechowywania wynosi 48 godzin.


- Grzybiarz doskonale wiedział o tym obowiązku, jednak po prostu go zlekceważył. W związku z odmową przyjęcia mandatu, sprawa zostanie rozpatrzona przez Sąd Rejonowy w Świdnicy - informują świdniccy strażnicy.

A my przypominamy, żeby nie kupować grzybów z nieznanego źródła, choć to ostatnie w tym sezonie. Nawet, jeśli widzimy, że to podgrzybki, prawdziwki czy inne jadalne grzyby, nie wiemy, gdzie one rosły i skąd pochodzą, ani jak długo były przechowywane.

Grzybobrania też nie zawsze są bezpieczne:
POLICJA: WYSZŁA NA GRZYBY I ZBŁĄDZIŁA W LESIE
Boguszów-Gorce: Wieczorne poszukiwania starszej pani [AKTUALIZACJA]
Wałbrzych: Poszedł na grzyby i utknął... w bagnie
Grzybiarz znalazł granat i pisał o tym na Facebooku


Świdnica Dla Was.info