Teraz już każdy w Wałbrzychu będzie wiedział, w którym domu mieszkał nasz wybitny poeta Marian Jachimowicz. Na jego domu przy ul. Bardowskiego 20 na Starym Zdroju odsłonięto uroczyście pamiątkową tablicę. Był to jeden z kulminacyjnych akcentów mijającego Roku Jachimowicza.

Ze Schodnicy do Wałbrzycha przez Węgry

W sumie ukazało się 17 tomików z jego dorobkiem, a w Bibliotece pod Atlantami znajduje się jego pokój pamięci, gdzie przy okazji Roku Jachimowicza uruchomiono autodeskrypcję dla osób z dysfunkcją wzroku, na co biblioteka otrzymała 4000 zł z ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego.

Rok Jachimowicza ogłoszono w Wałbrzychu w 110-lecie jego urodzin. Dzisiaj mija 17-ta rocznica jego śmierci, jego grób znajduje się na cmentarzu na Starym Zdroju. Został tu osiedlony razem z innymi repatriantami, przybyłymi do Wałbrzycha w pierwszym transporcie z Borysławia. Urodził się w Schodnicy niedaleko tego miasta. Świetnie znał węgierski, bo spędził część życia na Węgrzech. Interesował się malarstwem i fotografią, ale zawodowo preparował zwierzęta, co później odbiło się na jego zdrowiu. Przyjaźnił się z Brunonem Schulzem. W Wałbrzychu pracował jako kierownik biblioteki i urzędnik w Instytucie Górnictwa. Został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1996).  Był najdłużej żyjącym polskim poetą.


Jeszcze nie do końca odkryty poeta

- Marian Jachimowicz był wałbrzyszaninem nie z urodzenia i nie z wyboru. Przybył do naszego miasta w wieku 39 lat i tu, w tym domu mieszkał przez kolejne 54 lata. Teraz ta tablica będzie o tym mówiła wszystkim mieszkańcom i odwiedzającym. Mamy wielką przyjemność mieć kontakty z rodziną pana Jachimowicza, bez ich pomocy to wszystko nie byłoby możliwe. Cieszymy się, że mamy teraz więcej informacji o nim, a jego wiersze staramy się pokazać w mieście – mówiła podczas ceremonii odsłaniania tablicy Elżbieta Wyrwisz-Kwiatkowska, prezes Fundacji Museion, inicjatorka pomysłu umieszczenia tej pamiątki na domu poety.

- Są niezliczone rzesze wybitnych wałbrzyszan i należy o nich pamiętać, ale ludzi kultury nie ma wśród nich aż tak wielu i dlatego powinniśmy pamięć o nich pielęgnować szczególnie. Na pewno okres wałbrzyski był najważniejszy w twórczości Mariana Jachimowicza i dlatego życzliwie odnieśliśmy się do inicjatywy uhonorowania tego miejsca – mówił prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej.

 - To twórca nie do końca przez nas odkryty i poznany, trzeba promować jego osobę, co staramy się robić w tym roku. Wałbrzyszanie życzliwie przyjęli naszą akcję umieszczania jego poezji na przystankach. Rok Jachimowicza podsumujemy w grudniu konferencją naukową na jego temat i wydaniem książki o nim autorstwa Antoniego Matuszkiewicza – zapowiedziała dyrektor Biblioteki pod Atlantami Renata Nowicka.

- Jestem wzruszona, że w Wałbrzychu wciąż żywa jest pamięć tego wybitnego poety, a mojego teścia. Dziękuję za tę pamięć w imieniu całej rodziny – mówiła Jadwiga Bubno.


Nowe miejsce na kulturalnej mapie Wałbrzycha

Podczas uroczystości Elżbieta Wyrwisz-Kwiatkowska, Artur Jarmułowski i Gwidon Hefid czytali wiersze poety – „”Wałbrzych - przedwiośnie”, „"Do mojego alter ja – przyszłości" i poświęcone jego ulicy „Tablice”. Odsłonięcia dokonali prezydent Roman Szełemej i poseł Michał Dworczyk, który reprezentował fundatora tablicy – Fundację Wolność i Demokracja z Warszawy. Tablicę zaprojektował i wykonał Michał Powroźnik. Poświęcił ją proboszcz miejscowej parafii Czesław Studenny. Podczas odsłonięcia wartę honorową pełnili uczniowie pobliskiej szkoły nr 30, która dba szczególnie o pamięć wałbrzyskiego poety.

W ten sposób zwiększyła się ilość wałbrzyskich budynków, na których mamy pamiątkowe tablice. W ostatnich latach pojawiły się one między innymi na domu przy ul. Słowackiego, gdzie mieszkał krótko Krzysztof Komeda i na urzędzie stanu cywilnego przy ul. Kopernika, na upamiętnienie faktu wzięcia w Wałbrzychu ślubu przez Mirę Kubasińską i Tadeusza Nalepę.

Czytaj też:
BILI REKORD CZYTAJĄCYCH W JEDNYM MIEJSCU
OLGA TOKARCZUK ZASŁUŻONA DLA MIASTA WAŁBRZYCHA
CZYTAM NA CZERWONYM

Tekst i foto: Magdalena Sakowska