Przykład z powiatu wałbrzyskiego na to, jak przez zapominalstwo można wymyślić plan, przez który można trafić na 8 lat do wiezienia.

Wersja zgłoszona...

W zeszłym tygodniu wałbrzyscy funkcjonariusze otrzymali informację o kradzieży samochodu osobowego w miejscowości Stare Bogaczowice. Wartość start miała wynosić 15 tysięcy złotych, a mężczyzna, który zgłosił utratę pojazdu, nie wiedział, kiedy mogło dojść do zdarzenia, gdyż przez ostatnie miesiące miał przebywać za granicami Polski.


Wersja ustalona

Policjanci przyjęli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę 37-latka z Gostkowa i rozpoczęli czynności mające na celu ustalenie okoliczności kradzieży. W toku wykonanych działań operacyjnych oraz pracy procesowej mundurowi już po kilku dniach ustalili, że mężczyzna nie powiedział prawdy i w ostatnim czasie przebywał jednak w naszym kraju. Kolejne kłamstwo szybko wyszło na jaw. W środę okazało się, że 37-latek  zgłosił kradzież pojazdu, bo po prostu nie pamiętał gdzie go zaparkował. Tak z pokrzywdzonego stał się podejrzanym w sprawie.


Jest na to paragraf

Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za zawiadomienie organu procesowego o popełnieniu przestępstwa, które nie miało miejsca oraz składanie fałszywych zeznań. Grozi mu teraz kara pozbawienia wolności do lat 8.
 
Przypominamy też o tym, co grozi za nieuzasadnione wezwania na numery alarmowe - tutaj mamy do czynienia z wykroczeniem - Blokujesz numer alarmowy? Zapłacisz

Podobne sprawy:
Policja: chciała postraszyć partnera - kogo wykorzystała do tego?
Podgórze: Jedna z najdroższych awantur w historii Wałbrzycha
Wałbrzych: Sąsiedzka impreza z dreszczykiem
Policja Wałbrzych: Kłótnia kochanków mogła się źle skończyć



oprac. ELW
KMP Wałbrzych
fot. Elżbieta Węgrzyn - ilustracyjne