Lista zarzutów przedstawionych kierowcy zatrzymanemu w okolicy Dobromierza jest długa. Prowadzenie samochodu będąc w stanie nietrzeźwości, niezatrzymanie się do kontroli drogowej, przekroczenie dopuszczalnej prędkości i brak ważnych badań technicznych pojazdu. To bilans zatrzymania po pościgu 29-letniego kierowcy przez policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy.

W niedzielę, 25 września, w okolicach Dobromierza, funkcjonariusze świdnickiej drogówki zarejestrowali przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez kierowcę osobowego peugeota. Sygnały świetlne i dźwiękowe mające na celu zatrzymanie pojazdu do kontroli nie nakłoniły kierowcy do zdjęcia nogi z gazu – widząc radiowóz rozpoczął on ucieczkę. Funkcjonariusze podjęli pościg za uciekinierem. Pirat drogowy najwyraźniej przecenił swoje umiejętności, bo zakończył jazdę na przydrożnym słupie. Kierowcą okazał się 29-letni mężczyzna. Zarzutów przedstawionych mężczyźnie trochę się nazbierało. Odpowie on nie tylko za przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Amator szybkiej jazdy był też nietrzeźwy, a prowadzony przez niego samochód nie miał aktualnych badań technicznych.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Oprócz odpowiedzialności za przestępstwo jakim jest prowadzenie samochodu będąc w stanie nietrzeźwości, zostanie on także ukarany za popełnione wykroczenia drogowe. Poza restrykcjami karnymi będzie też musiał naprawić uszkodzony podczas ucieczki samochód.

Przeczytaj też:
ZNĘCAŁ SIĘ NAD ŻONĄ, CHCIAŁ POBIĆ POLICJANTÓW
PODWYŻKI DLA STRAŻAKÓW I POLICJANTÓW
DZIECI Z BOGUSZOWA ZBADAŁY TRZEŹWOŚĆ
WŁAMALI SIĘ PO WINO DOMOWEJ ROBOTY

PÓJDZIE ZA KRATKI ZA CZEKOLADKI


oprac. Elżbieta Węgrzyn