Rozbieranie się to było, jak się okazało, jego najmniejsze przewinienie...


Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się kierowca tira, który kierował samochodem mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i będzie odpowiadał przed sądem. Do zatrzymania mężczyzny doszło 14 maja tuż po godzinie 21. Policjanci dostali zgłoszenie, że drogą krajową numer 8 w stronę Ząbkowic Śląskich jedzie prawdopodobnie pijany „tirowiec”. Policjanci natychmiast pojechali we wskazanym kierunku. Gdy znaleźli się na miejscu, zobaczyli zaparkowany na światłach, dokładnie na pasie umożliwiającym skręt w prawo, samochód wraz z naczepą.

Gdy otworzyli drzwi kabiny, mężczyzna właśnie się rozbierał do spania… 40-latek nie miał pojęcia gdzie jest, był bardzo zdziwiony widokiem policjantów, bo, jak twierdził, przecież zjechał na parking i zamierza się przespać. Nic dziwnego, że tak twierdził, po sprawdzeniu stanu trzeźwości okazało się, że mieszkaniec powiatu tomaszowskiego miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Po wykonaniu niezbędnych czynności 40-latek mógł faktycznie odpocząć, ale w policyjnym areszcie. Tą samą trasą, innym samochodem jechał (trzeźwy) pracownik tej samej firmy transportowej, który przeparkował skład na parking.

40-latek po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany i będą mu postawione zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do 2 lat więzienia.

Zobacz też:
SZALONA JAZDA 23-LATKI NA PRZYCZEPIE TIR-A. CUD, ŻE ŻYJE [FILM]
TIR Z TAJEMNICZĄ SUBSTANCJĄ ZAALARMOWAŁ SŁUŻBY
PIJANY KIEROWCA TIR-A, WYPADEK I CZTERY PROMILE

oprac. ELW
Fot. Policja