W maju informowaliśmy o trzecim już z kolei dębie posadzonym na rondzie przy wjeździe do Wałbrzycha w okolicach Palmiarni. Dwa poprzednie uschły, trzeci wkrótce po posadzeniu ładnie się zazielenił, po czym osłonięto go włókniną zacieniającą w celu ochrony przed palącym słońcem. Niestety, w ostatnich tygodniach liście uschły, a dąb nie wygląda dobrze.

Dąb, później zwany potocznie Romanem I, zastąpił wałbrzyski witacz jesienią 2014 roku w czasie poprzedzającym wybory samorządowe. Jego obecność miała nawiązywać do herbu miasta oraz historycznego wałbrzyskiego dębu. Wcześniej magistrat ogłosił konkurs na zagospodarowanie ronda, ale nie rozstrzygnięto go, uzasadniając, że propozycje są albo zbyt kosztowne, albo mało odpowiednie w tym miejscu. A miała tam powstać "instalacja artystyczna (przestrzenna)", pełniąca "funkcję zapraszającą do wjazdu do Wałbrzycha. Ma ona odzwierciedlać historię, dzień dzisiejszy, plany, rozwój, (aspiracje) Miasta i jego mieszkańców".



Przy wjeździe do miasta wsadzono dorosłe drzewo, które miało ponad 30 lat, mierzyło ok. 8 metrów i ważyło 3 tony. Jego sadzenie kosztowało miasto 25 tysięcy złotych. Niestety drzewo nie przetrwało w tym miejscu roku, choć  wiosną 2015 wypuściło pierwsze zielone liście. Pogoda mu nie sprzyjała, majowe gradobicie zniszczyło liście, a lato okazało się rekordowo suche i gorące.


W listopadzie 2015 roku wykopano martwy już dąb i posadzono drugi w ramach gwarancji. Był pielęgnowany, podlewany i nawożony, ale latem 2016 roku również zaczął tracić liście. Pisaliśmy o tym: DĄB ROMAN ŹLE ZNOSI UPAŁY. Niestety i on nie poradził sobie na rondzie – na wiosnę tego roku, kiedy okoliczne drzewa zaczęły wypuszczać liście, okazało się, że on też jest suchy i w maju zamieniono go na inne, mniejsze drzewo. Miejsce wydaje się jednak feralne, bo pomimo zabiegów firmy, która posadziła go w ramach gwarancji, widać, że pod włókniną liście usychają, a gałęzie są prawie nagie. Być może znów zawiniła niedostateczna ilość opadów.



Jak zapowiedzieli przedstawiciele urzędu miasta, to już prawdopodobnie ostatni dąb w tym miejscu – jeśli nie przeżyje, rondo zostanie zagospodarowane w inny sposób. Czy będzie powrót do najwcześniejszej koncepcji i ponowny konkurs? Bo na rondo raczej już nie wróci witacz, który stał przy pętli autobusowej przed przebudową tego rejonu w 2014 roku, a wydano na niego i jego otoczenie około 300 000 zł. Ozdabiał on wjazd do Wałbrzycha tylko przez 4 lata.

 
Czytaj też:
SZCZAWIENKO - DĄB ROMAN III WSADZONY NA RONDZIE (FOTO)

Elżbieta Węgrzyn, Magdalena Sakowska

Foto: Magdalena Sakowska