Wałbrzyszanie i przejeżdżający przez rondo przy wjeździe do miasta od strony Zamku Książ z niepokojem spoglądają na rosnący tam dąb. Romanowi najwyraźniej nie służą ostatnie upały, jego listki wydają się tracić wiosenną witalność.

O Romana dbają wałbrzyscy eksperci i zapewniają, że drzewo ma się dobrze. - Dąb jest monitorowany przez specjalistów,  stwierdzili oni,  że nie ma żadnych chorób ani szkodników, które mogą negatywnie oddziaływać na drzewo. Regularnie wykonywane są zabiegi pielęgnacyjne i zasilenie kwasami humusowymi oraz obornikiem - zapewnia Arkadiusz Grudzień, rzecznik Urzędu Miejskiego.

Osoby monitorujące stan dębu przyznają, że ostatnie upały wpłynęły na jego kondycję. Słaby wzrost liści to prawdopodobnie reakcja na przesadzenie i znaczne nasłonecznienie przez słońce, ale liście powinny wkrótce powinny odbić. Jako że Romana czeka lato, być może upalne i z niewielką ilością opadów planowane są działania zaradcze. - Rozważamy  położenie cieniówki na drzewie, jednak może to  niebezpieczne dla gałęzi i przy silnym wietrze może obruszyć bryłę korzeniową. Dąb będzie zraszany, cały czas jest regularnie podlewany, został także wysypany zrąbkami żeby zmniejszyć przesuszanie,  odwodnienie działa. Czekamy aż drzewo zaadoptuje się do nowego siedliska - wyjaśnia Arkadiusz Grudzień.

Z taką opieką każdy dąb poczułby się lepiej nawet w upalne lato. Kibicujemy zatem Romanowi, by szybko wrócił do zdrowia i puścił nowe listki.

tekst i fot. Elżbieta Węgrzyn