Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Świdnicy ruszył proces dwóch byłych wałbrzyskich policjantów, oskarżonych o pobicie ze skutkiem śmiertelnym zatrzymanego przez siebie Piotra G. W tej chwili trwają przesłuchania świadków. Jest ich przeszło trzydziestu.

29 czerwca prokurator okręgowy w Świdnicy wniósł do tamtejszego sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm byłym już funkcjonariuszom policji z komisariatu nr 5 w Wałbrzychu o przekroczenie uprawnień i pobicie ze skutkiem śmiertelnym 35-letniego mieszkańca dzielnicy Biały Kamień.

Jak informuje prokuratura okręgowa w Świdnicy, do zdarzenia doszło 9 sierpnia 2013 r. w Wałbrzychu. Pokrzywdzony Piotr G. w godzinach popołudniowych został zatrzymany przez dwóch policjantów jako sprawca wykroczenia i przewieziony do komisariatu nr 5. Tam policjanci ukarali zatrzymanego mandatem, a następnie pobili go zadając mu uderzenia pięściami i nogami po całym ciele, powodując u niego obrażenia ciała w postaci między innymi: złamania dwóch żeber i pęknięcia śledziony, które to obrażenia skutkowały krwotokiem wewnętrznym. W wyniku odniesionych obrażeń ciała pokrzywdzony zmarł w kilka godzin po opuszczeniu budynku komisariatu. Sprawcy nie sporządzili protokołu z zatrzymania pokrzywdzonego, o co także zostali oskarżeni.


Wobec obu mężczyzn prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych. Na początku 2016 roku zostali oni zwolnieni ze służby. Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi im od roku do 10 lat więzienia. 


- Wczoraj odebrano wyjaśnienia od oskarżonych, którzy nie przyznają się do winy i negują fakt, że doszło do tego zdarzenia. Taka jest linia obrony. Dziś trwają przesłuchania pierwszej dużej grupy świadków - mówi prowadzący sprawę sędzia Krzysztof Płudowski.


Przesłuchania potrwają na pewno kilka dni ze względu na liczbę świadków i na to, że nie wszyscy dzisiaj się stawili, więc po dzisiejszym dniu sąd podejmie decyzję co do terminów i formy dalszych przesłuchań. Zeznania świadków mogą mieć kluczowe znaczenie, ponieważ pobity mężczyzna zdążył jeszcze po opuszczeniu komisariatu zadzwonić do rodziny i opowiedzieć o zdarzeniu, zanim upadł na ulicy, a wezwane pogotowie nie było mu już w stanie pomóc.


W roku 2015 policjanci z województwa dolnośląskiego usłyszeli aż 312 zarzutów. Więcej na ten temat: Policja dolnośląska w ostrzale statystyki.


Magdalena Sakowska