Poszkodowany w pożarze 25-latek został odwieziony do szpitala.

W Boguszowie-Gorcach przy ul. Anny Walentynowicz (dawna Przodowników Pracy) w niedzielny wieczór 5 maja o godz. 20.45 doszło do poważnego w konsekwencjach pożaru. - Pożar altany nastąpił wskutek wybuchu gazu, na miejsce wysłane zostały dwa zastępy strażackie, w tym OSP Boguszów - mówi Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu.
Płonęła drewniana altana, w której strażacy znaleźli dwie duże 11-kilogramowe butle gazowe bez zaworów. Istniało zatem zagrożenie kolejnego wybuchu. Butle nie były uszkodzone.



Ratownicy przystąpili do gaszenia altany i przeszukiwania okolicy, ponieważ świadkowie zdarzenia mówili o istnieniu osoby poszkodowanej. Strażacy spieszyli się, podejrzewali, że mężczyzna mógł odnieść poważne obrażenia. - Kierowca jadący samochodem ul. Walentynowicz dostrzegł biegnącego w kierunku łąk mężczyznę, na którym płonęło ubranie. W poszukiwaniach pomogli świadkowie zdarzenia - wyjaśnia Emil Stroisz, naczelnik OSP Boguszów. Przeszukano inne altany, ostatecznie znaleziono poparzonego 25-latka przy strumieniu. - Kilkaset metrów od altany znaleziono mężczyznę, który chłodził w strumieniu poparzone ciało na twarzy i dłoniach - dodaje Kwiatkowski. 
25-letni boguszowianin przebywał w altanie w chwili wybuchu. Młody człowiek utrzymywał, że został zbudzony przez pożar. Strażacy udzielili poszkodowanemu pomocy przedmedycznej i przekazali go Zastępowi Ratownictwa Medycznego.


Zobacz też:
NACHYLIŁ SIĘ NAD GAZEM I PODPALIŁ UBRANIE
POŻAR GARAŻU W AUTO-SZROCIE. POPARZONY PRACOWNIK


Elżbieta Węgrzyn
OSP Boguszów