Mieszkanka regionu dzisiejszej nocy miała niespodziewanego gościa. W jego przepędzaniu nie pomógł nawet sąsiad... Dlatego wezwano strażaków.

Dziś, 4 września o godz. 1 w nocy strażacy z OSP Boguszów zostali wezwani do mieszkania na trzecim piętrze kamienicy wielorodzinnej usytuowanej przy głównej drodze. - Mieszkanka miasta zgłaszała, że nietoperz wleciał do niej przez otwarte okna, usiadł na ścianie przy futrynie okna i siedział - wyjaśnia Emil Stroisz, naczelnik OSP Boguszów. Kobieta wiedząc o niespodziewanym towarzystwie nie mogła spać. Nie zamykała okna, włączyła światło i próbowała gościa przegonić najpierw sama, potem z sąsiadem.

Nietoperz, zgodnie z relacją, miał odmawiać odlotu i syczeć ostrzegawczo. Chciał dalej spać... w mieszkaniu było jasno, co sugerowało, że nadal jest dzień. Po tych nieudanych sąsiedzkich staraniach zdecydowano się wezwać strażaków. Ci zaś zadziałali szybko. - Wyłączyliśmy światło i nietoperz od razu wyleciał przez otwarte okno - dodaje strażak. Ciemność była dla latającego ssaka sygnałem, że pora opuścić schronienie i lecieć na posiłek.
Efekt jest taki, że nietoperz późno poleciał na żer, a strażacy odsypiają nocną interwencję.

Tego lata nietoperz sparaliżował też działanie salonu fryzjerskiego w Boguszowie... ZADBALI O SPOKOJNY SEN NIETOPERZA

Przypominamy, że tych pożytecznych zwierząt nie należy płoszyć, ani się ich bać. Jak informuje Krzysztof Żarkowski, fotograf i pasjonat przyrodnik, nietoperze są owadożerne i niegroźne, nie należy ich dotykać gołymi rękami - incydentalnie przenoszą wściekliznę. Jeśli znajdziecie uszkodzonego lub poranionego nietoperza, to należy zgłosić to Fundacji Dzika Nadzieja z Jedliny Zdroju, która ma kontakt do specjalisty chiropterologa. 


Elżbieta Węgrzyn