Ta sytuacja na jednej z ulic Boguszowa-Gorc mogła zakończyć się tragedią. Pomogli strażacy z OSP Boguszów i mają apel do nas wszystkich.


Nietypowa interwencja druhów z OSP miała miejsce w piątek 10 września około 20.15.

- Ze względu na brak wolnej karetki zostaliśmy zadysponowani na ul. Sienkiewicza, gdzie na chodniku zasłabł starszy mężczyzna. 
W momencie dojazdu na miejscu była nasza druhna Małgorzata Skrzypnik, która chwilę wcześniej przejeżdżała ulicą i zatrzymała się, aby udzielić poszkodowanemu pierwszej pomocy. Na ulicy stało wielu gapiów, ale nikt nie podszedł i nie zainteresował się leżącym na ziemi człowiekiem - relacjonują strażacy ochotnicy.

- To ja zauważyłem tego starszego pana leżącego w parku przy ulicy Sienkiewicza 44. Zadzwoniłem pod 112. Ludzie przechodzili bez jakichkolwiek reakcji. Podnieśliśmy go wraz z kolegą i posadziliśmy go na ławce - dodaje jeden z przechodniów.

Poszkodowany, prawdopodobnie chory na cukrzycę, otrzymał pierwszą pomoc od zastępu OSP, a po kilkunastu minutach został zabrany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego.

- Bełkotliwa mowa i zapach alkoholu z ust poszkodowanego nie zawsze świadczą o tym, że osoba jest pijana. 
Przypominamy, że obowiązkiem każdego obywatela, jest udzielenie pomocy drugiej osobie w obliczu zagrożenia! - apelują strażacy.


Podobna sytuacja w Wałbrzychu zakończyła się tragedią, dlatego tak ważna jest szybka reakcja świadków:
Śródmieście: dlaczego lądował śmigłowiec LPR? (FOTO)

O tym, że służby coraz częściej wspierają pogotowie ratunkowe, piszemy od dawna. Pomoc pochodzi od:


Żołnierzy:
Czytaj też:
W PIĄTEK, W SKALI KRAJU, STAN NIEDYSPONOWANIA KARETKAMI WYNIÓSŁ OK. 25%


Opr. MS
Foto użyczone: OSP Boguszów