We wtorek, 24 października, wyjątkową czujnością wykazała się mieszkanka ul. Szkolnej w Boguszowie-Gorcach, którą kilka razy zaalarmował domowy czujnik czadu.

- Otrzymane z Boguszowa wezwanie od mieszkanki miasta dotyczyło problemu sygnalizowanego kilka razy przez czujkę tlenku węgla - mówi Tomasz Kwiatkowski z Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. Strażacy, którzy przybyli na miejsce dokonali pomiarów, ale nie stwierdzili obecności niebezpiecznego gazu. Instalacje w tym mieszkaniu są regularnie sprawdzane.
Posiadaczka czujki zachowała się prawidłowo kupując czujnik i zgłaszając jego niepokojące odczyty. Problem w tym, że każdy sprzęt bywa wadliwy, wymaga wymiany baterii i ma ograniczoną żywotność.

Warto dbać o przeglądy przewodów kominowych i instalacji, by uniknąć zimowych problemów z paleniem, a także wizyt strażaków związanych z zapaleniem się sadzy w kominie i problemów z zabójczym tlenkiem węgla. Niestety problem z nieszczelnością instalacji grzewczej zgłaszany jest w naszym mieście coraz częściej.

Zgodnie ze statystykami naszej straży pożarnej w mieście i powiecie liczba zgłoszeń dotyczących problemów sezonu grzewczego wzrasta z roku na rok. W sezonie 2014/15 zgłoszeń było  49, w 2015/16 - 44, a w sezonie ubiegłym - aż 54. W latach tych było kilkunastu poszkodowanych - od 13 dwa lata temu do 8 rok temu do 11 w poprzednim sezonie. Niestety rośnie też liczba pożarów sadzy w kominie od 71 w 2014/15 przez 93 - 2015/16 do 116 w ubiegłym sezonie grzewczym.
Uczulamy zatem mieszkańców, by respektowali terminy przeglądów kominiarskich i inwestowali w czujniki tlenku węgla. Kosztują około 100 zł, a ustrzegą Was przed czadem - cichym zabójcą. 


oprac. Elżbieta Węgrzyn