Suzuki 1 Liga: W derbach Dolnego Śląska lepszy Górnik Trans.eu Wałbrzych, który pokonał na wyjeździe Zetkamę Doral Nysę Kłodzko 82:70. Nasi wygrali po raz trzeci z rzędu i już w piątek, 20 listopada zmierzą się w kolejnym derbowym pojedynku – tym razem z TBS Śląskiem II Wrocław.

  • Gospodarze pozostają po ośmiu meczach bez zwycięstwa w lidze

 

  • Duży udział wychowanków Górnika w grze Nysy: 23 punkty i 5 asyst Marcina Kowalskiego oraz 12 punktów i 10 zbiórek Rafała Wojciechowskiego

 

  • Double-double Bartłomieja Ratajczaka. Kapitan w Kłodzku do 13 punktów dorzucił 11 zbiórek

 

Faworyt derbowego meczu w Kotlinie Kłodzkiej mógł być tylko jeden. Górnik przystępował do meczu z bilansem 6-2, natomiast Nysa nie wygrała żadnego z siedmiu meczów. Do tego gospodarzy nękają problemy zdrowotne kolejnych zawodników. Do derbów przystąpili w ośmioosobowej rotacji, ale już w pierwszej minucie parkiet opuścił z powodu urazu kostki Krzysztof Krajniewski, zmniejszając pole manewru trenera Jarosława Krysiewicza do siedmiu nazwisk.

Pomimo kłopotów Nysy Górnik nie zbudował sobie dużej przewagi. Do przerwy prowadził ledwie 40:35. 11 punktów uzbierał na tym etapie Bartłomiej Ratajczak, a u rywali 12 Marcin Kowalski. W trzeciej kwarcie ekwilibrystyczny rzut trafił Krzysztof Jakóbczyk, domagając się jeszcze przewinienia obrońcy. Gwizdka jednak nie usłyszał i rozwścieczony w krótkim odstępie czasu dorzucił cztery kolejne „oczka” po wejściach pod kosz. Po chwili nasi prowadzili już 53:42.

Przewaga stopniała w czwartej odsłonie, gdy gospodarze zbliżyli się na jedno, dwa posiadania. Na nieco ponad dwie minuty przed końcową syreną, przy stanie 75:70, na linii rzutów wolnych znalazł się Karol Nowakowski, ale przestrzelił obie próby. To mocno odbiło się na jego kolegach, bo ci już nie punktowali. Aż 39 minut na parkiecie spędził Kowalski, który opuszczał go wycieńczony i w dodatku kulejąc. Całe 40 minut grał Tomasz Ochońko, kreowany na lidera Nysy. Wicemistrz kraju w barwach Stali Ostrów Wielkopolski trafił tylko 1 z 10 rzutów i zakończył mecz z 4 punktami.

W Górniku ponownie najwięcej punktów uzbierał Jakóbczyk, a przewaga fizyczna pod koszem pozwoliła Damianowi Cechniakowi na łatwe 11 „oczek”. Tyle samo uzbierał Maciej Bojanowski, ale ponownie w kilku fragmentach spotkania wydawał się „schowany”. Nasi zakończyli mecz z 50% skutecznością z gry, ale trafili ledwie 3 z 14 "trójek".

Po małych derbach czas na te większe. W piątek, 20 listopada Górnik podejmie w Aqua Zdroju TBS Śląsk II Wrocław. To spotkanie odbędzie się o godz. 19:46 (nie, to nie literówka) i transmisję przeprowadzi tradycyjnie tvcom.pl.

(0-8) Zetkama Doral Nysa Kłodzko - (7-2) Górnik Trans.eu Wałbrzych 70:82.

Górnik: Jakóbczyk 18, Ratajczak 13 (11 zb), Bojanowski 11, Cechniak 11, Zywert 7, Koperski 6, Durski 6, Malesa 6, Wróbel 4.

Nysa: Kowalski 23, Wojciechowski 12 (10 zb), Krakowczyk 10, Nowakowski 10, Nowicki 8, Ochońko 4, Szymański 3, Krajniewski 0.