Już w sobotę, 19 czerwca (od godz. 10) odbędzie się kolejna edycja turnieju koszykówki ulicznej Alkatraz. Entuzjaści basketu ponownie spotkają się na boisku przy Zespole Szkół Politechnicznych „Energetyk” przy Al. Wyzwolenia 5, w samym centrum Wałbrzycha. O turnieju (ale nie tylko) porozmawialiśmy z jego organizatorem, czyli Michałem Borzemskim.

Coraz bliżej do kolejnej edycji turnieju koszykówki ulicznej Alkatraz 2k21. Dlaczego wciąż ci się chce przez te wszystkie lata organizować te zawody?

Uwielbiam koszykówkę, a wersja uliczna jest mi chyba najbliższa, bo od takiej sam zaczynałem. Stąd nie brakuje mi motywacji. Poza tym, wszystko poszło tak daleko, że grzechem byłoby nie promować basketu w ten sposób. Alkatraz, jako ogólnopolskie wydarzenie, już na stałe wpisało się w kalendarz sportowy Wałbrzycha. Staram się również w ten sposób promować nasze miasto.

Którą edycję Alkatraz wspominasz najlepiej?

Mam takie trzy edycje. Ta z 2005 roku zapadła mi w pamięć, bo po raz pierwszy trwała dwa dni. Rok później też było ciekawie, ponieważ turniej był mocno obsadzony. Bardzo miło wspominam też tą ostatnią, z 2019, bo chyba była najlepiej zorganizowana.

Jakie są twoje największe obawy przed edycją 2021?

Zdecydowanie największa obawa to pogoda. W 2019 roku rozgrywki w godzinach południowych przerwały opady deszczu. Musieliśmy zrobić sobie przerwę, ale po południu ponownie zaświeciło słońce. Chwyciliśmy za szczotki i wycieraliśmy mokrą nawierzchnię. Warto było wrócić do gry, bo w finale prawdziwe show dał znany z pierwszoligowych boisk Damian Pieloch, który raz po raz trafiał z dystansu. W ubiegłym roku zawodów zabrakło z powodu pandemicznych obostrzeń. Teraz także pojawiły się obawy o sytuację epidemiologiczną, ale na szczęście i ona się stabilizuje. Wszystko wskazuje na to, że zagramy w normalnym trybie.

Możemy spodziewać się niespodzianek w tegorocznej edycji? Dwa lata temu w imprezie wziął udział Thomas Kelati, były reprezentant Polski, który otarł się o NBA, gdzie krótko grał w Los Angeles Lakers.

Już teraz mogę zaprosić na profil Alkatraz na Facebooku, gdzie do zakupienia są bluzy i koszulki z logiem imprezy. Podczas samych zawodów chciałbym też reaktywować konkurs wsadów (z nagrodą dla zwycięzcy w wysokości 1000 zł), aczkolwiek nie jest to priorytet. Jeśli chodzi o persony, to swój udział i w tej edycji zapowiedział wspomniany przez ciebie Thomas. Będzie kilka mocnych drużyn spoza miasta. Do zawodów zgłosiło się mnóstwo zespołów, ale mamy tylko 15 miejsc. Obok miejscowych, pojawią się ekipy z Dzierżoniowa, Żar, Zielonej Góry, Gorzowa Wielkopolskiego i Warszawy. Będzie też kilku niespodziewanych gości, związanych z polską koszykówką . 

Pod koniec lipca reprezentacja Polski koszykarzy 3x3 zagra na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. To powrót basketu w biało-czerwonym wydaniu na igrzyska po 21 latach. Co myślisz o tej drużynie? Czy uda im się przyciągnąć do koszykówki nowych entuzjastów?

Im więcej koszykówki w wielkich imprezach, tym lepiej, a zwłaszcza tej spod znaku reprezentacji narodowej. Każdy sukces kadry będzie miał wymierny skutek w postaci przyciągnięcia młodych adeptów do uprawiania tego sportu. Trzymam mocno kciuki, niech biało-czerwoni awansują do samego finału i zdobędą złoto.


Michał Borzemski jako trener w Szczawnie-Zdroju

Niedawno poprowadziłeś MKS Basket Szczawno-Zdrój do wicemistrzostwa Dolnego Śląska w mini koszykówce chłopców (do lat 12). W finale przegraliście z WKK Wrocław. To był pojedynek Dawida z Goliatem?

Z jednej strony tak, bo zespół WKK to jeden z najlepszych klubów młodzieżowych w kraju. Ich liczba jednostek treningowych zdecydowanie jest większa niż nasza, co automatycznie przekłada się na grę. Nie zapominajmy także o sztabie szkoleniowym, tutaj również wrocławianie przeważają doświadczeniem. O wysokiej porażce zadecydowało mnóstwo przestrzelonych rzutów osobistych. Jakby chłopaki trafili choćby połowę, to mecz i wynik mogłyby wyglądać inaczej. Z perspektywy całego sezonu możemy być jednak zadowoleni – pokazaliśmy charakter, wygraliśmy dwanaście z czternastu meczów i wyprzedziliśmy w regionie dolnośląsko-lubuskim takie firmy jak m.in. Śląsk Wrocław czy Zastal Zielona Góra.

Jak wygląda przekonywanie chłopców do uprawiania koszykówki? Istnieje teoria, że do basketu idą ci, którzy pewnie wcześniej nie przeszli przez sito klubów piłkarskich.

Tutaj mam swoją potwierdzoną teorię. Z reguły na zajęcia z koszykówki zapisują się dzieci pasjonatów basketu i byłych koszykarzy, czyli mówimy niestety o wąskim gronie. Bardzo rzadko zdarzają się chłopcy, którzy od początku wybierają kosza, a nie piłkę nożną. Później, w wieku powiedzmy 12 lat, rezygnują z futbolu i chcą  zmienić dyscyplinę, ale to już nie jest takie proste. Koszykówkę zaczynamy trenować w wieku około 7-8 lat, a przy tak technicznym sporcie dla zaczynających później jest sporo do nadrobienia.

Jakie wartości starasz się wpajać młodym koszykarzom?

Przede wszystkim chcę ich nauczyć etyki pracy, wpajać dzieciom po co jest trening i co dzięki niemu mogą osiągnąć. Za tym idzie olbrzymi wysiłek i oni muszą widzieć, że trening jest po to, żeby się - mówiąc najprościej – spocić. Jeśli tego nie uda się wyegzekwować, to nie można liczyć na sukcesy. 

Od niedawna współtworzysz Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Szczawnie-Zdroju. Jakie inicjatywy udało wam się już podjąć? Czego możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości?

Praca w MOSiRze w Szczawnie-Zdroju to dla mnie olbrzymie wyzwanie pomimo, że pracuję w podobnych instytucjach już blisko 15 lat. Wszystko wraca powoli do normy po lockdownie i każdy jest spragniony emocji sportowych, jak i rekreacyjnych, a my staramy się temu sprostać. Nasz „Mosirowy” zespół przygotował dla mieszkańców bogatą ofertę rekreacyjną, poza tym pracujemy nad kolejnymi ogólnopolskimi imprezami sportowymi.  Mamy świetną bazę sportowo-rekreacyjną, której może pozazdrościć nam niejedno większe miasto. Jeśli chodzi o mnie, to w planie mam zorganizowanie Turnieju Nadziei Koszykarskich dla najmłodszych oraz stworzenie jesienią amatorskiej ligi koszykówki.

Czytaj także:

ALKATRAZ 2K19 - ZA NAMI NAJLEPSZA EDYCJA OD LAT! (FOTO)


Wywiad ukazał się na łamach tygodnika "WieszCo" - pełny numer tygodnika do pobrania w formacie PDF na stronie www.wieszco.pl.