Na takie mecze czeka się ze szczególną niecierpliwością. Derby! W środę, 14 października Górnik Trans.eu Wałbrzych zmierzy się na wyjeździe z WKK Wrocław. Szykuje nam się starcie wagi ciężkiej w Suzuki 1 Lidze! Ten mecz o godz. 18 będzie można na żywo obejrzeć na portalu tvcom.pl.

Historia na remis

W  WKK Sport Center koszykarze spod Chełmca do tej pory grali czterokrotnie, wygrywając dwa razy. W 2016 roku drugoligowy Górnik zwyciężył 71:61. Dla biało-niebieskich 18 punktów i 12 zbiórek zanotował obecny lider WKK, Piotr Niedźwiedzki. U gospodarzy brylował Kamil Fiedukiewicz, autor 24 „oczek” (8x3). Druga wyprawa do hali przy ul. Czajczej miała miejsce w rozgrywkach 2017/18, także na drugoligowym parkiecie. WKK, po bardzo emocjonującym spotkaniu, wygrało 79:75. 21 „oczek” zaliczył Dominik Rutkowski, który tego lata powrócił do wrocławskiego klubu. W Górniku świetnie zaprezentował się Marcin Wróbel – autor 24 punktów i 11 zbiórek. W sezonie 2018/19 biało-niebiescy wybrali się do WKK Sport Center jako beniaminek 1 ligi. Ekipa Tomasza Niedbalskiego wygrała wtedy pewnie, 75:60. Wałbrzyszanie próbowali nawiązać walkę, ale nie byli w stanie zatrzymać Kuby Koelnera, który zaliczył 24 punkty, 6 zbiórek i 7 asyst. W naszej ekipie wyróżnili się wysocy, czyli Niedźwiedzki i Tomasz Krzywdziński (odpowiednio 14 i 13 punktów). Absolutnie hitowe starcie miało miejsce w ubiegłym sezonie, gdy Górnik i WKK należały już do ścisłej czołówki zaplecza ekstraklasy. 1 marca 2020 roku wypełniona wałbrzyskimi kibicami hala przy ul. Czajczej była szczęśliwa dla drużyny Łukasza Grudniewskiego. Nasi wygrali 78:65, w tym trzecią kwartę 22:9, potwierdzając swoją dominację w rozgrywkach.  


Kibice Górnika zrobili w marcu we Wrocławiu różnicę. Teraz z powodu pandemicznych obostrzeń trybuny będą mogły być wypełnione jedynie w 25 procentach

Starcie dwóch wież

Kibice po raz kolejny ostrzą sobie zęby na batalię środkowych obu drużyn. W marcu we Wrocławiu lepiej rozpoczął Piotr Niedźwiedzki, MVP całego sezonu 2019/20. Do przerwy schodził z 15 punktami na koncie. Damian Cechniak miał z kolei kłopoty z faulami, kierując mnóstwo pretensji do sędziów. Po przerwie zmobilizowany środkowy Górnika przejął jednak mecz, kończąc spotkanie z dorobkiem 23 „oczek” i 10 zbiórek. Niedźwiedzki zatrzymał się w drugiej połowie na dwóch punktach.

W tym sezonie „Niedźwiedź” zaliczył świetny występ indywidualny przeciwko Dzikom Warszawa (28 pkt i 9 zb), ale jego zespół przegrał u siebie z beniaminkiem 98:105. W pozostałych meczach borykający się z problemami zdrowotnymi wychowanek Górnika nie był tak efektowny: z Decką Pelplin zaliczył 13 punktów i 8 zbiórek, z Kotwicą Kołobrzeg – 12 „oczek” i 10 zebranych piłek.

Swoje kłopoty miał także Cechniak, który opuścił większość gier kontrolnych oraz pierwsze dwa mecze w sezonie, narzekając na uraz. Powrócił w starciu z Wisłą Chemart Kraków, ale miał jeszcze problemy kondycyjne. Pomimo nieco ograniczonego czasu gry zdążył zdobyć 8 punktów i dorzucić 9 zbiórek.

Grają o pełną pulę?

Zarówno Górnik, jak i WKK celują w czub tabeli i wygranie ligi, choć nie chcą o tym mówić głośno, asekurując się w medialnych wypowiedziach:

- Bardzo chciałbym, żebyśmy w tym sezonie poczynili następny krok, progres jako zespół. On spowoduje, że wynikowo odbije się to w tabeli. To będzie klucz. Bardzo chciałbym ostudzić zapędy, że coś musimy. Mam taką zasadę tak jak zrobiła Astoria Bydgoszcz dwa lata temu – bardzo po cichu, mecz po meczu. Cel jest taki, by zrobić progres. Chłopcy wiedzą, o co grają. Większość w rozmowach powiedziała, że po raz pierwszy gra o coś. To czuć w szatni, na treningach. Jeśli progres będzie poczyniony, chcemy być czołową drużyną, która włączy się w grę o awans – zdradził portalowi „WP SportoweFakty” Tomasz Niedbalski, szkoleniowiec WKK.

W podobnym tonie o celach mówił Ryszard Burdek, członek zarządu Górnika. Cały wywiad można znaleźć w Skarbie Kibica „Razem Po Swoje”, wydawnictwie przygotowanym przez naszą redakcję (do zakupienia w kasach biletowych przed meczem):

- Zawodnicy nie otrzymali od nas jasnego celu, że koniecznie trzeba awansować. Z drugiej strony, nie możemy być skromni. Obecny zespół na pewno nie jest na niższym poziomie niż ubiegłoroczny. Z takim zestawem personalnym musimy bić się o najwyższe cele.  Drużyn o podobnych aspiracjach jest jednak kilka, dlatego może być i tak, że Górnik wyląduje np. na czwartym miejscu.

Nie zostali w blokach, ale…

WKK Wrocław rozpoczęło sezon od dwóch wygranych i jednej porażki. W pierwszej kolejce Suzuki 1 Ligi bez kłopotów ograli na wyjeździe beniaminka z Pelplina 93:77, trafiając 52% rzutów z gry. W drugiej serii potknęli się ze wspomnianymi wyżej Dzikami, przegrywając przy Czajczej 98:105. Ekipa z Warszawy trafiła aż 15 z 25 prób za 3 – wrocławianie odpowiedzieli jedynie sześcioma celnymi próbami zza łuku. W ostatniej kolejce WKK znowu miało problemy. W Kołobrzegu przegrali pierwszą kwartę z Energa Kotwicą 10:19, ale do przerwy już było po 34. Po tym, jak odskoczyli w trzeciej odsłonie na osiem „oczek”, nie dali się już dogonić, wygrywając 80:73. 19 punktów w Kołobrzegu zdobył doświadczony, 32-letni Tomasz Prostak, drugi strzelec WKK w sezonie (za Niedźwiedzkim).

Górnik jeszcze w tym sezonie nie przegrał, ma na koncie komplet trzech zwycięstw. W Kołobrzegu wygrał 91:85, prowadząc niemal przez całe spotkanie. W Opolu było nieco bardziej pod górę, bo w ciągu dziewięciu minut trzeciej kwarty nasi zdobyli ledwie osiem punktów. Kluczowy rzut za trzy przez ręce dwóch obrońców w starciu z Weegree AZS trafił Krzysztof Jakóbczyk. Po jego celnej próbie Górnik odskoczył na 74:70 na 11 sekund przed końcem, ostatecznie wygrywając 78:73. W meczu z Wisłą Jakóbczyk dał impuls do ataku na początku trzeciej kwarty. W pierwszej połowie zdobył ledwie 2 punkty, ale w drugiej już 15. To właśnie po przerwie atakował w stronę tego kosza, za którym siedziała jego żona z niedawno narodzonym dzieckiem. Górnik pokonał Wisłę 91:79, ale od początku przygotowań nie zagrał jeszcze w pełnym składzie od początku do końca meczu.

Natomiast już w sobotę, 17 października, kolejny szlagier! Górnik podejmie w Aqua Zdroju Grupę Sierleccy-Czarnych Słupsk! Wejściówki będą dostępne online od 15.10 na stronie bilety24.pl. W sklepie Sporting można wciąż kupować karnety (ul. Długa 2e). Z powodu obostrzeń, trybuny ponownie będą mogły być wypełnione maksymalnie w 25 procentach.