II liga: W sobotę, 24 października Chełmiec Wodociągi Wałbrzych miał rozegrać domowe spotkanie z Sobieskim Oława. Niestety, do meczu nie dojdzie w pierwotnym terminie.

Powodem jest rzecz jasna koronawirus, tym razem wykryty w oławskim obozie. 

Dla obu ekip sobotni mecz miał być okazją do złapania wiatru w żagle. Chełmiec wygrał jeden z trzech dotychczas rozegranych meczów, Sobieski zwycięsko wyszedł raz, ale ma za sobą już cztery batalie. 

Na razie wirus omija wałbrzyskie zawodniczki, którym oczywiście życzymy tak żelaznego zdrowia w kolejnych tygodniach. Dużo większy kontakt z zakażeniami ma miejsce w KPS Chełmcu, a więc w zespole mężczyzn. Zespół duetu Fabian Kurzawiński-Janusz Ignaczak wyszedł na parkiet w sezonie 2020/21 tylko raz, wygrywając z Olavią Oława 3:0. W pozostałych trzech przypadkach górą był COVID-19 (dwukrotnie u rywali, a ostatnio w wałbrzyskich szeregach).