Data wydarzenia: 17.01.2018 18:00 - 17.01.2018 20:00
Miejsce wydarzenia: Hala Wałbrzyskich Mistrzów

2. liga nie zwalnia tempa. Już w środę Górnika czeka domowy mecz z MKS-em Otmuchów.

Swój pierwszy sparing przed sezonem 2017/18 Górnik rozegrał w sierpniu. To właśnie wtedy wyraźnie uległ w Otmuchowie MKS-owi 53:83. W tamtym spotkaniu w szeregach biało-niebieskich nie było jeszcze Huberta Kruszczyńskiego, a wszystkie rzuty z gry spudłował Damian Durski, kończąc mecz z zaledwie jednym punktem.

Od sierpnia 2017 zmieniło się wiele: Górnik zrewanżował się MKS-owi za porażkę w sparingu, wygrywając w ligowym starciu 73:59 (26 punktów i 6 zbiórek Tomasza Krzywdzińskiego), Kruszczyński stał się ważnym ogniwem wyjściowej piątki, a Durski był najlepszym strzelcem naszej drużyny w ostatnich dwóch meczach (w sumie zdobył w nich 44 punkty).

W hali przy ul. Wysockiego zespół Marcina Radomskiego jeszcze nie przełykał goryczy porażki, a było ku temu aż osiem okazji. Dziewiąta już w najbliższą środę, 17 stycznia o godz. 18:00.

W ostatniej kolejce MKS Otmuchów przegrał z Sudetami Jelenia Gora 73:78, a niemal tradycyjnie najlepszym zawodnikiem zespołu z województwa opolskiego był skrzydłowy #7 Patryk Garwol, autor 23 punktów (3x3). Przełomowy sezon w karierze zalicza jednak inny skrzydłowy, #9 Michał Krawiec. Równolatek Durskiego zdobywa śr. 17.2 pkt, 5 zb i notuje fenomenalne 49% trafień za 3 (35/71!). Wychowanek Smyka Prudnik tym samym poprawił swoje staystyki z ubiegłego sezonu aż o śr. 9 pkt i ponad 25% skuteczności zza łuku! Trzecim wyróżniającym się graczem z Otmuchowa jest kolejny strzelec z dystansu, #52 Michał Zygadło, wychowanek Śląska Wrocław, pamiętany z gry w rywalizującym wtedy z Górnikiem w 3. lidze KKS Siechnice.

Nie wydaje się jednak, by Górnik powinien mieć większe obawy przed starciem z 10. siłą naszej ligi. Po pozyskaniu Krzysztofa Spały trener Radomski wreszcie może myśleć o szerszej rotacji – tylko czekać na powrót z zawieszenia Rafała Glapińskiego, co stanie się już wkrótce. Tymaczasem, pod nieobecność kapitana, w pierwszym meczu w biało-niebieskim trykocie 24-letni Spała zrobił bardzo dobre wrażenie, choć jeszcze cztery dni wcześniej punktował w lidze dla Stali Ostrów Wlkp.