W sobotę, 26 września ruszają rozgrywki Suzuki 1 Ligi z Górnikiem Trans.eu Wałbrzych. Podczas sezonu poszukamy odpowiedzi na dziesięć pytań związanych z biało-niebieskimi koszykarzami.

1. Czy koronawirus wprowadzi chaos w rozgrywkach?

Parzysta liczba 16 drużyn w Suzuki 1 Lidze pozornie daje nadzieję na spójny terminarz rozgrywek oraz czytelną tabelę. Pozornie, ponieważ nie możemy zapominać o trwającej pandemii. Jeżeli dojdzie do zakażeń wśród zawodników, może pojawić się chaos, związany z przekładaniem spotkań. W 1 Lidze to duży problem, bo kluby nierzadko deklarują dostępność obiektów jeszcze przed sezonem i ewentualne korekty w terminach mogą być trudne do wprowadzenia. Może się też zdarzyć, że zdziesiątkowany przez wirusa zespół będzie zmuszony zagrać w pierwotnym terminie, ale w mocno okrojonym składzie. Ograniczenia pojawią się także dla kibiców. Obecnie mogą wypełnić do 50 proc. pojemności hali, ale wiemy, że sytuacja jest dynamiczna i wirus lubi zaskakiwać. Jeżeli dane miasto znajdzie się - wg ustaleń rządowych – w strefie czerwonej, to mecze odbędą się bez publiczności. Sezon 2020/21 z pewnością będzie inny niż wszystkie, ale wierzymy, że tych perturbacji będzie jak najmniej.

2. Czy Mateusz Podejko będzie grał więcej?

Kibice uwielbiają, gdy wychowankowie wchodzą do pierwszego składu i potrafią się w nim w dodatku odnaleźć. Jak będzie z Mateuszem Podejko? Poprzedni sezon spędził głównie w trzecioligowych rezerwach, w 1 Lidze pojawiał się w grze niezwykle rzadko. Dla 20-latka nadszedł czas by grać więcej. W sezonie 2020/21 kluby na każdym poziomie rozgrywkowym w Polsce odczuły redukcje w budżetach w związku z pandemią. To spowodowało uchylenie drzwi dla młodych graczy. W ekstraklasie minuty wywalczają między innymi 18-letni Kacper Gordon (Śląsk), 18-letni Wojciech Tomaszewski (Anwil), 18-letni Michał Pluta (Arka) oraz 20-letni Michał Krasuski (Astoria). Ten ostatni to zresztą kolega klubowy Podejki z czasów SMS Władysławowo. Dlaczego więc nie spróbować z Mateuszem w 1 Lidze? W przedsezonowych sparingach Podejko dostawał okazje, ale było to też spowodowane nieobecnościami w składzie Damiana Cechniaka lub Macieja Bojanowskiego:

Ze Śląskiem II (mecz nr 1): 21 min, 7 pkt, 3/7 z gry, 6 zb

Ze Śląskiem II (mecz nr 2): 14 min, 8 pkt, 4/4 z gry, 1 zb

Z Decinem: 11 min, 11 pkt, 4/6 z gry, 6 zb

Z Żarami: 17 min, 13 pkt, 4/5 z gry, 12 zb

Z Prudnikiem: 15 min, 5 pkt, 2/7 z gry,  4 zb

Z Kłodzkiem: 12 min, 4 pkt, 2/4 z gry, 3 zb

Z Maximusem: 14 min, 8 pkt, 3/3z gry, 8 zb

Ze Śląskiem II (Memoriał Wójcika): 8 min, 4 pkt, 2/4 z gry, 5 zb

Z Wisłą: 6 pkt

Wyzwaniem dla trenera Grudniewskiego będzie znalezienie Podejce miejsca na parkiecie. Mierzący 204 cm gracz jest zbyt wątły by grać jako środkowy. Wydaje się, że może być próbowany jako silny skrzydłowy (potrafi trafić na trzy), ale tu także będzie trzeba popracować nad fizycznością  zwrotnością. 20-latek musi uwierzyć w siebie. Wiarę we własne możliwości będzie także budował na wypożyczeniu do trzecioligowego MKS-u Basket Szczawno-Zdrój. Dobrym prognostykiem dla jego rozwoju może być zdobycie mistrzostwa Polski U-23 w koszykówce 3x3.

3. Czy Górnik ponownie będzie miał najlepszą obronę w 1 lidze?

W sieci można odnaleźć wykład trenera Grudniewskiego na temat gry w defensywie. Szkoleniowiec podkreśla, że „obrona buduje zespół”, że każdy, nawet ostatni gracz w rotacji, może dzięki niej czuć się potrzebny i spełniać określone zadania. Zasady gry w obronie, według Grudniewskiego, świadczą o trenerze, a kluczem jest presja wywierana na zawodniku z piłką. Choć wykład miał miejsce w 2017 roku, to da się odczuć, że powyższe zasady wciąż dla tego szkoleniowca wiele znaczą. Górnik w defensywie wygląda długimi fragmentami bardzo dobrze i w kolejnym sezonie to właśnie gra pod własnym koszem będzie ponownie wizytówką biało-niebieskich. Tak – wałbrzyszanie mogą stać się pierwszoligową wersją agresywnej i skutecznej obrony, którą w ekstraklasie oglądamy w wykonaniu Stelmetu Zielona Góra. Pamiętajmy jednak, że wciąż nie wiemy jak do końca wygląda potencjał Górników – z jedenastu test-meczów ani razu nie zagrali w pełnym składzie od 1 do 40 minuty.

4. Czy biało-niebiescy poprawią skuteczność z linii rzutów wolnych?

Górnik wygrał rozgrywki 2019/20 w 1 Lidze, co każe sądzić, że w grze wałbrzyszan nie było zbyt wielu niedociągnięć. Pięta achillesowa to rzuty wolne. Nasi zakończyli sezon ze skutecznością 69 proc. (11. miejsce w lidze), i tak poprawiając się wyraźnie w trzech z ostatnich czterech kolejek. Najgorsi w tym elemencie byli Damian Cechniak (52 proc.), Kamil Zywert (59 proc.) oraz Bartłomiej Ratajczak (65 proc.).

5. Czy jesteśmy gotowi na brak Damiana Cechniaka pod koszem?

Ograniczenia budżetowe w Górniku nie pozwoliły sprowadzić drugiego środkowego o podobnych gabarytach do Damiana Cechniaka. Gdy warszawiak jest poza grą, biało-niebiescy ratują się pod koszem Marcinem Wróblem, czyli nominalnym silnym skrzydłowym, wspomnianym Podejko, a w wyjątkowych sytuacjach operującym jeszcze dalej od kosza Bartkiem Ratajczakiem. W ubiegłym sezonie Cechniaka był w stanie zastąpić pod obręczą wysoki Grzegorz Kulka. Mamy wrażenie, że niższy Maciej Bojanowski nie mógłby występować tak blisko kosza. Nieobecność mierzącego 208 cm Cechniaka w składzie to żadne science-fiction – z powodów zdrowotnych zabrakło go już w kilku sparingach. Poza tym środkowy Górnika najczęściej w zespole łapie przewinienia, co oznacza, że jego zmiennicy dostaną sporo minut. O tym, jak ważna w defensywie jest obecność Cechniaka niech świadczy mecz w Krośnie z Miastem Szkła, jeszcze w sezonie 2019/20. Damiana w składzie zabrakło, nasi przegrali 78:94, pozwalając rywalom na nieprawdopodobną, 80% skuteczność za 2. Trudno nam sobie też wyobrazić absencję Cechniaka w meczu z WKK Wrocław, gdzie będzie jedyną odpowiedzią na Piotra Niedźwiedzkiego (wyjazdowy mecz z tym zespołem już w połowie października).

6. Czy Maciej Bojanowski będzie lepszy od Grzegorza Kulki?

Zacznijmy od tego, że to nieco inni koszykarze. Bojanowski bardziej bazuje na dynamice, Kulka jest nieco mniej fizyczny, ale dysponujący bogatym wachlarzem manewrów pod koszem. Obaj potrafią trafiać za to za trzy i dla obu Górnik jest/był przystankiem w drodze powrotnej do ekstraklasy. Kulka już do elity wrócił. Bojanowski w sparingach był ostrożnie wprowadzany do składu po ciężkiej kontuzji kolana z listopada. Im bliżej końca okresu przygotowawczego, tym grał więcej, stając się czołowym strzelcem zespołu. Jeżeli będzie zdrowy, może być dla Górnika co najmniej tak dużym wzmocnieniem jak Kulka.

7. Jak w roli w nowego kapitana sprawdzi się Bartłomiej Ratajczak?

W grach kontrolnych „Rataj” występował jako kapitan i można się spodziewać, że wielka litera „C” zagości na jego trykocie także w sezonie 2020/21. 29-latek to wychowanek Górnika, już w ostatnich latach funkcjonował jako wicekapitan, za plecami Rafała Glapińskiego. Wystąpił w 212 oficjalnych meczach dla klubu spod Chełmca. Do dziesiątego w historycznym zestawieniu Andrzeja Neumayera brakuje mu 21 spotkań. „Rataj” cieszy się dużą sympatią wśród kibiców, co nie jest bez znaczenia. Czy jednak będzie w stanie pomóc drużynie w trudnych momentach w sezonie, jak na kapitana przystało? Na parkiecie bywa nierówny, bardzo dobre mecze przeplata takimi, w których jest niewidoczny.

8. Czy dwa to tyle samo co trzy?

Górnika opuściło trzech istotnych w rotacji graczy: Grzegorz Kulka, Damian Pieloch i Rafał Glapiński. W ich miejsce pojawiło się jedynie dwóch koszykarzy: Jan Malesa i Maciej Bojanowski. Możemy luźno założyć, że ten pierwszy zastąpi Pielocha, a ten drugi Kulkę. Więcej na pewno będziemy oczekiwać od Karola Kamińskiego, a na zwiększoną porcję minut na parkiecie z pewnością będzie liczyć Maciej Koperski. W sezonie 2019/20 grał śr. 14 min i notował 4.9 pkt. Teraz MVP i złoty medalista mistrzostw Polski U-20 z ubiegłego roku przesunie się w rotacji i – kto wie – może najbliższy sezon będzie dla niego przełomowy? Letnie przetarcie miał więcej niż dobre, bo w koszykówce 3x3 do lat 23 zdobył złoto, a w Otwartych Mistrzostwach Wałbrzycha w tej dyscyplinie zgarnął MVP, trafiając seryjnie z dystansu.

Maciej Koperski w grach kontrolnych:

Hradec Kralove: 15 pkt

Śląsk II Wrocław: 25 min, 8 pkt, 3/7 z gry, 3 zb, 7 as

BK Decin: 23 min, 5 pkt,  1/8 z gry, 3 zb, 1 as

Żary: 20 min, 18 pkt, 6/10 z gry, 2 zb, 3 as

Prudnik: 16 min, 7 pkt,  1/3 z gry, 2 zb, 3 as

Kłodzko: 23 min, 18 pkt, 6/11 z gry, 4 zb, 1 as

Kąty Wrocławskie: 33 min, 25 pkt, 9/16 z gry, 3 zb, 2 as

Śląsk II Wrocław: 23 min, 3 pkt, 0/5 z gry, 4 zb, 4 as

Wisła Kraków: 5 pkt.

 



9. Do czterech razy sztuka? Czy odczarujemy Łowicz?

W ekipą Księżaka mierzymy się regularnie od trzech sezonów. Pierwsze starcie to mecz wysokiego ryzyka z rozgrywek 2017/18, gdy w półfinale play-off walczyliśmy o awans. Wtedy przegraliśmy w Łowiczu 84:89, a zwieńczeniem gorącej atmosfery były przepychanki pomiędzy kibicami. Rok później ulegliśmy 88:90, choć Damian Durski rzucał z połowy o zwycięstwo równo z końcową syreną. Ostatnia wycieczka do województwa łódzkiego to kolejne rozczarowanie, ponownie porażka 84:89. Czy wreszcie odczarujemy Łowicz?

10. Czy mecz ze Śląskiem II Wrocław będzie wyjątkowy?

Od lat Śląsk przyciąga w Wałbrzychu tłumy. Mecze z WKS-em to nieprzerwana „święta wojna”. Czy oparte na młodzieży zaplecze klubu z Wrocławia rozgrzeje kibiców na tyle by zrobić na trybunach piekło? Pamiętajmy o tym, że na wypchaną po brzegi halę nie mamy co liczyć, z powodu związanych z pandemią obostrzeń. Domowy mecz z „trójkolorowymi” planowany jest na 21 listopada. Rezerwujcie ten termin, derby same się przecież nie wygrają.

W pierwszej kolejce Górnik zagra na wyjeździe z Energa Kotwicą Kołobrzeg (26.09, godz. 17:30), w drugiej serii gier w Opolu z Weegree AZS Politechnika (3.10), a w trzeciej u siebie z Wisłą Kraków (10.10). 

Czytaj także:

GDYBY NIE WYPADEK AUTOKARU... CZYLI SEZON 1982/83 GÓRNIKA