W drugiej części zapowiedzi sezonu koszykarzy prognozujemy miejsca 8-10.




WKK Wrocław

Prognozowane miejsce w tabeli: 10

Trener: Tomasz Niedbalski

Lider: Jakub Kobel (G)

Ważni gracze: Patryk Wilk (F), Mateusz Gawlina (F), Michał Jodłowski (C)

Zadaniowcy: Tomasz Józefiak (F), Fryderyk Matusiak (C), Bartłomiej Rodak (G), Jakub Wnorowski (G), Kamil Fiedukiewicz (G), Łukasz Horn (G), Jakub Krzyczmonik (F), Karol Kruczała (F/C)

Poszukają swojej szansy: Mateusz Trębowicz (G), Aleksander Lentka (G), Łukasz Uberna (F), Michał Omasta (F), Igor Yoka-Bratasz (G).

Przypuszczalny wyjściowy skład: Kobel - Fiedukiewicz - Gawlina - Wilk - Jodłowski

W ubiegłym sezonie nasz Górnik zakończył sezon WKK, wygrywając w I rundzie playoffs oba spotkania. Wrocławian nie wolno jednak lekceważyć, bo rok wcześniej to właśnie zespół Tomasza Niedbalskiego pokonał Górnika u siebie po dwóch dogrywkach (biało-niebieskich nie uratował nawet celny rzut z połowy Rafała Glapińskiego, dający remis i pierwszą dogrywkę). Porażka z bardzo młodym WKK była kluczowa, bo w tej samej kolejce swój mecz przegrała kłodzka Nysa. Nasi nie wykorzystali więc szansy by wskoczyć na fotel lidera i w playoffs trafili później na trudniejszego rywala.

W ekipie ze stolicy Dolnego Śląska wciąż przede wszystkim stawiają na szkolenie, odważnie próbując w 2. lidze kolejnych wychowanków. Choć młody zespół WKK wygląda niepozornie, to gra poukładaną koszykówkę i potrafi powalczyć z każdym.

NA PLUS:

NIEDBALSKI PRZY LINII. Kolejny rok wywodzącego się z Górnego Śląska trenera we Wrocławiu to świetna wiadomość dla WKK, bo Niedbalski to jeden z najlepszych trenerów w młodzieżowej koszykówce w Polsce.

NA MINUS:

ODESZLI LIDERZY. Trzech z czterech najlepszych strzelców WKK poszło w świat. Szymon Kiwilsza, Dominik Rutkowski i Michał Kapa trafili do klubów w 1. lidze, podobnie zresztą jak Michał Jędrzejewski. Jakby tego było mało rozgrywający Piotr Ścibisz jest kontuzjowany i szybko do gry nie wróci. Wymienionych mają zastąpić młodzi wychowankowie.

CIEKAWOSTKI:

ZAPRASZAJĄ NA CZAJCZĄ. WKK ma wreszcie własny obiekt. WKK Sport Center to cały kompleks, którego sercem jest piękna hala sportowa przy ul. Czajczej - nowy dom klubu.

MISTRZOWIE W SKŁADZIE. W ostatnim sezonie WKK zdobyło mistrzostwo Polski U-18, w finale pokonując lokalnego rywala, Śląska 69:64. W drugoligowym zespole złotych medalistów nie zabraknie, bo w klubie zostali Omasta, Krzyczmonik, Jodłowski, Fiedukiewicz, Horn, Matusiak, Wnorowski, Uberna i Kobel. Ten ostatni powinien, obok starszego o rok Patryka Wilka, decydować o losach WKK. W finale MP Kobel zdobył 21 punktów. W tym samym roku WKK sięgnęło po brązowy medal MP U-20.

SKOSZTOWAŁ NBA. Fryderyk Matusiak to 17-letni środkowy WKK, który otrzymał tego lata powołanie na Basketball Without Borders, koszykarski camp prowadzony przez FIBĘ oraz NBA dla najzdolniejszych koszykarzy młodego pokolenia. W tym roku camp z udziałem takich osobistości jak Andre Miller, Ronny Turiaf (trener Matusiaka), Spencer Hawes czy Hanno Mottola odbył się w Finlandii, a mierzący 202 cm Matusiak nie krył zaskoczenia z powołania. Za portalem podkoszem.pl:

- Słyszałem wcześniej o tym campie, ale nie wiedziałem że zostanę zaproszony (…) Ten fakt bardzo mnie ucieszył.

W przeszłości na campie BWB zagrali m.in. Piotr Niedźwiedzki i Marcel Ponitka.

 


BC Obra Kościan

Prognozowane miejsce w tabeli: 9

Trener: Witold Ratajczak

Lider: Waldemar Kabat (F/C)

Ważni gracze: Paweł Ciążkowski (F), Paweł Kopciński (G),

Zadaniowcy: Jakub Chałupka (G), Daniel Chałupka (F), Hubert Ratajczak (G), Adam Szymkowiak (F), Dawid Smoczyk (G), Emil Rau (G), Stanisław Kiszka (F), Jan Sobiech (G), Konrad Stanisławiak (G), Hubert Mielnik (C), Mateusz Skrzypczak (F)

Poszukają swojej szansy: Mateusz Kaczmarek (G), Nobert Harasimczuk (F), Aleksander Adamczak (G), Szymon Maciejewski (F), Mikołaj Rau (F).

Przypuszczalny wyjściowy skład: Kopciński – J. Chałupka – Ciążkowski – Kiszka – Kabat.

Zabytkowa wieża ciśnień z obrotowym dachem to znany punkt widokowy w Kościanie. To właśnie z tego obiektu rozciąga się pejzaż na, jak reklamują Kościan włodarze, miasto w sercu Wielkopolski. Widoki koszykarskiej Obry na 2. ligę mogą nie być tak spektakularne. W poprzednim sezonie Obra wdarła się do playoffs z ósmego miejsca, startując dość nietypowo w rozgrywkach pomorskiej gr. A. W I rundzie playoffs zespół Witolda Ratajczaka nie podjął rękawic, przegrywając dwumecz z Kotwicą Kołobrzeg różnicą aż 53 punktów (o tym, jak trudno gra się z Kotwicą przekonał się nieco później nasz Górnik).

Pomimo klęski w playoffs zespół z Wielkopolski może uznać rozgrywki za względnie udane, bo udało się uzyskać bilans 8-14 stosunkowo młodym i „tanim” składem. W nowym sezonie Obra trafiła tym razem do grupy z ekipami z Dolnego Śląska, gdzie o dwa punkty powinno być trudniej. W Kościanie nie sięgają wzrokiem do playoffs, dla nich wydaje się liczyć każdy kolejny mecz.

NA PLUS

ZGRANIE. W Obrze nie lubią przeciągów – po raz kolejny zmiany w składzie były kosmetyczne. Działacze zachowali godny podziwu spokój.

NA MINUS

ODEJŚCIE WIZERKANIUKA. Wiktor Wizerkaniuk notował śr. 11 pkt, do tego trafił dobre 38% rzutów za 3 (43 „trójki” w całym sezonie). 28-latek był trzecim strzelcem drużyny. Jego następcy nie widać.

CIEKAWOSTKI:

SCHLUDNE ŁAZIENKI. W 2013 roku zapuszczony obiekt przeszedł remont. Elewacja „Łazienek”, bo tak popularnie zwie się kościański MOSiR, zyskała na beżowym kolorze oraz żółto-niebiesko-zielonym obramowaniu dużych okien.

ZNAJĄ NOWAKA. Jeszcze niedawno w Kościanie występował silny skrzydłowy Sławomir Nowak. Ten ligowy „obieżyświat”, który grał w kilkunastu klubach był solidnym ligowcem. Z bardzo dobrej strony dał się poznać pod Chełmcem, mając w 2007 roku duży udział w awansie Górnika do Ekstraklasy.

OGRANA MŁODDZIEŻ. Aż dziesięciu koszykarzy z szerokiej kadry zespołu nie ma więcej niż 20 lat. Pomimo tego udało się w Kościanie wejść do playoffs. Duży szacunek dla trenera Ratajczaka.



POLKĄTY MAXIMUS KĄTY WROCŁAWSKIE 

Prognozowane miejsce w tabeli: 8

Trener: Adam Omelan

Lider: Wojciech Suprun (C)

Ważni gracze: Tomasz Giniewski (F), Łukasz Bartnicki (G), Bartosz Zubik (G), Łukasz Malinowski (F), Sławomir Dźwilewski (F)

Zadaniowcy: Adrian Wierzgacz (F), Sebastian Beluch (F), Karol Cidyło (F), Robert Cieśla (G)

Poszukają swojej szansy: Konrad Boć-Orzechowski (G), Wojciech Kubiak (G).

Przypuszczalny wyjściowy skład: Bartnicki – Zubik – Malinowski – Giniewski – Suprun

Wreszcie się udało. Maximus od kilku lat liczył się w rozgrywkach 3. ligi i szukał awansu. Po pokonaniu w barażach MKKS Rybnik oraz MUKS 1811 Unii Tarnów oraz minimalnej, jednopunktowej porażce ze Stalą Ostrów Wlkp, zespół Adama Omelana mógł świętować promocję. W przerwie letniej w Kątach Wrocławskich zrobili przemyślane transfery, ściągając związanych z wrocławskim regionem graczy (Suprun, Zubik, Malinowski). Interesujący jest zwłaszcza transfer Zubika. Popularny „Zibi” wrócił do Maximusa po sezonie w którym razem z Polonią Leszno zdominował 2. ligę. Zubik w Lesznie wychodził w podstawowym składzie, zagrał w 31 meczach, notując śr. 6 pkt. Podobne statystyki w Polonii zaliczał kolejny nabytek, Łukasz Malinowski.

Obecny skład Maximusa daje szansę na realną walkę o środek tabeli, a co za tym idzie o playoffs.

NA PLUS:

TRANSFERY. Suprun, Zubik i Malinowski to spore wzmocnienia, które będą stanowić kręgosłup zespołu. Suprun to doświadczony środkowy, który w ostatnim sezonie 2. Ligi zdobywał dla KK Oleśnica śr. 10.3 pkt i 7 zb. Mentalność zwycięzców z Leszna powinni wszczepić zespołowi Zubik z Malinowskim.

NA MINUS

BRAK GWIAZDY. Maximus to mocno zbilansowany zespół. W trudnym momencie spotkania, a taki w 2. lidze na pewno się znajdzie, może zabraknąć w szeregach beniaminka indywidualności.

CIEKAWOSTKI:

TRUDNE RELACJE. Żywiołowa, wypełniająca halę do ostatniego miejsca publiczność może ponieść lokalny zespół. Kto wie, może żółto-czarni staną się typową drużyną własnego parkietu? Spotkania pomiędzy Górnikiem a Maximusem w ostatnich latach były gorące nie tylko na parkiecie, ale i na trybunach. Nie zabrakło szarpanin, wyzwisk i… wtargnięcia do szatni. Po meczu w Wałbrzychu grupa rzezimieszków wlała się do szatni Maximusa, gdzie celem była odzież z logiem nie darzonego pod Chełmcem sympatią Śląska Wrocław. W trakcie spotkania w Kątach Wrocławskich także nie zabrakło ciętego języka - wałbrzyszanie sporo nasłuchali się, co pod Wrocławiem myślą o „profesji” nielegalnego wydobycia węgla. W Maximusem na wyjeździe zagramy już w pierwszej kolejce!

PAMIĘTAĆ O HADŻIM. Łukasz Bartnicki to szybki rozgrywający, który dawał się naszym nie raz we znaki, nie tylko w rozgrywkach ligowych, ale i podczas Akademickich Mistrzostw Polski. „Hadżi” rywalizował z naszym PWSZ-em jako zawodnik AWF Wrocław.

SZKOCKI KONTAKT. Na tydzień przed rozpoczęciem sezonu w Kątach Wrocławskich odbył się turniej o puchar burmistrza. W turnieju udział wzięli np. mistrzowie Szkocji - Boroughmuir Blaze Edynburg. Wśród zaproszonych drużyn był też m.in. wałbrzyski Górnik.


*Legenda:

G - rozgrywający/obrońca
F - skrzydłowy
C - środkowy

Czytaj także:


SKARB KIBICA - CZĘŚĆ 1

%MCEPASTEBIN%