Nie ma w lidze drugiego takiego zespołu, z którym Górnik Trans.eu Wałbrzych ma w ostatnich latach większe problemy. Na Jamalex Polonię 1912 Leszno nasi wciąż szukają recepty. Okazja do wyrównania rachunków nadarzy się w meczu wyjazdowym w sobotę, 16 marca o 17:00.

Inne ligi, inni trenerzy oraz różni zawodnicy, ale efekt wciąż ten sam.

Polonia ogrywa Górnika.

Zaczęło się w styczniu 2015 roku w Aqua Zdroju, jeszcze w 2. lidze, gdy celującemu w awans wałbrzyskiemu klubowi przytrafiła się wpadka z Jamalex Polonią, wtedy ligowym średniakiem. Nasi przegrali 58:69, przestrzelając na potęgę (29% skuteczności z gry). Goście w tamtym meczu uciekali na obwód, co się opłaciło, bo trafili aż 12 razy za trzy.

W grudniu 2015 okoliczności się nieco zmieniły, bo wzmocniona Jamalex Polonia dołączyła do wałbrzyszan w czubie tabeli. W starciu o fotel lidera pokazała wyższość przy Ratuszowej, gdy przy prowadzeniu 31:29 przycisnęła Górnika pressingiem na całym parkiecie, który przyniósł serię punktową 17:0. Do szatni gospodarze schodzili z bagażem 19 punktów. Po zmianie stron nie potrafili już go zrzucić, przegrywając 57:76.  

26 lutego 2016 miała miejsce ostatnia wizyta Górnika w leszczyńskim Trapezie. Wizyta bardzo nieprzyjemna. Jamalex Polonia pokonała wtedy biało-niebieskich aż 102:68, a całą rundę zasadniczą w 2. lidze wygrała z bilansem 22-0. Niedługo potem awansowała do 1. ligi, a wałbrzyski klub umoczył swoje szansę w Bałtyku, w ćwierćfinałowej potyczce z Kotwicą Kołobrzeg.

Nowy sezon miał przynieść nowe nadzieje w tej serii, choć Górnik, jako pierwszoligowy beniaminek, nie podchodził do wymiany ciosów pod koszem w roli faworyta. Leszczynianie popsuli w Wałbrzychu Mikołajki, wygrywając 78:62. Po trzech kwartach jedynie cztery punkty miał na koncie Piotr Niedźwiedzki, a grę dużyny długimi fragmentami ciągnął Hubert Kruszczyński (18 punktów, 9 zbiórek, 5 asyst):

Górnik: Kruszczyński 18, Glapiński 13, Ratajczak 12, Niedźwiedzki 11, Spała 3, Wróbel 2, Der 2, Durski 1, Krzywdziński 0, Jeziorowski 0.

Najwięcej dla Polonii: Kaczmarzyk 17, Marc-Oscar Sanny 16.

Od tego grudniowego meczu w składach obu drużyn doszło do istotnych zmian. Do Górnika dołączył Grzegorz Małecki, a do Polonii przede wszystkim po kontuzji powrócił doświadczony Tomasz Ochońko, jeszcze w poprzednim sezonie wicemistrz Polski w barwach BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski. Podobnie jak w przypadku Górnika, leszczyński zespół ostatni mecz rozegrał z mocno osłabionym AZS AGH Kraków. W środę, 13 marca nie dał krakowianom szans, zwyciężając w Trapezie aż 94:55:

Punkty dla Polonii: Kamil Chanas 21, Adam Kaczmarzyk 12, Szymon Milczyński 12, Stanferd Sanny 11, Adrian Mroczek-Truskowski 11, Mateusz Stawiak 8, Tomasz Ochońko 4, Radosław Trubacz 4, Marc-Oscar Sanny 4, Jakub Motylewski 4, Adam Nawrocki 3.

Mecz w Lesznie będzie pierwszym z dwóch w najbliższym czasie wielkopolskich testów Górnika, które mogą dać odpowiedź na pytanie, czy nasi potrafią w ligowym ścisku rozpychać się łokciami i zrobić sobie miejsce w playoffs. Tydzień po meczu z Polonią przyjdzie kolej na następne wyrównywanie rachunków – tym razem w Poznaniu, w pojedynku z Biofarmem Basket, również mającym wielką ochotę na miejsce w najlepszej „ósmemce”:



Źródło: Sportowefakty.pl