Wałbrzyski klub piłkarski ma szansę na wyjście z impasu, jeśli powoła nowy zarząd. Od 15 lipca, czyli od pamiętnych obrad Komisji Sportu, Turystyki i Promocji Rady Miasta niewiele w klubie się zmieniło, ale działacze odbierają od miasta czytelny sygnał - Wałbrzych z Górnikiem.

- Jesteśmy w stałym kontakcie z osobami z kręgu klubu piłkarskiego ponieważ zarząd de facto nie funkcjonuje. W związku z tym rozmawiamy z przedstawicielami wytypowanymi przez klub. Jesteśmy też w kontakcie z byłymi prezesami klubu oraz prawnikami - mówi Arkadiusz Grudzień, rzecznik Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu.
15 lipca, podczas posiedzenia Komisji Sportu, Turystyki i Promocji Rady Miasta  były prezes klubu zrelacjonował sytuację finansową piłkarskiego Górnika Wałbrzych. Okazało się, że klub nie ma zarządu, stracił strategicznych sponsorów i ma ponad 900 tys. zł długów. 

Przeczytaj o tym więcej: KATASTROFALNE ZADŁUŻENIE GÓRNIKA WAŁBRZYCH

Miastu i fanom piłki nożnej zależy na takim rozwiązaniu sytuacji, by klub mógł kontynuować swoją działalność i mógł przyjmować wsparcie miejskie, które nie może być przeznaczane na oddłużanie, a także aby możliwie szybko spłacił zadłużenie. - Wszystkim nam zależy na tym, aby klub działał dalej, jednak konieczne są znaczące zmiany w zarządzaniu w tym klubie. Celem Gminy Wałbrzych, czyli największego dotującego klubu w chwili obecnej jest to, by jego zarządzanie było racjonalne - dodaje Grudzień.

Jest plan wyjścia z zadłużenia
Po zimnym prysznicu i fali krytyki pod adresem byłego zarządu zaczęły się pojawiać propozycje realnych działań na rzecz upadającego klubu.  Choć widomych znaków poprawy jeszcze nie widać, to jest wola zachowania klubu i propozycje, jak tego dokonać. - Klub przedstawił swoją ofertę restrukturyzacji, w której znacząco obniżył koszty funkcjonowania. Dzięki temu przekazywane przez gminę dotacje nie będą trafiać przede wszystkim na wynagrodzenia osobowe, ale na wszystkie działania klubu. Zawodnicy nadal będą otrzymywali stypendia sportowe, a rozgrywki będą prowadzone na bazie zawodników z Wałbrzycha - wylicza Arkadiusz Grudzień. Zatem Górnik Wałbrzych będzie musiał działać bez graczy pozyskiwanych w kosztownych transferach, lub też znacząco te transfery ograniczyć, zwłaszcza jeśli nie znajdzie strategicznych sponsorów. Drużyna biało-niebieskich będzie musiała przeczekać chude lata, a wyjście z zadłużenia będzie możliwe w ciągu 3-4 lat.  Przy utrzymaniu tych warunków Gmina Wałbrzych będzie dotować klub, pieniądze te będą kierowane na takie cele jak: szkolenie dzieci i młodzieży, rozwój sportu i promocja naszego miasta poza regionem, na szczeblu ogólnopolskim. Środki na spłatę długów nowy zarząd klubu będzie musiał pozyskiwać z innych źródeł.

Pierwszym światełkiem w tunelu jest zgłoszenie Górnika Wałbrzych do rozgrywek w III lidze i planowanie jego uczestnictwa w letnich rozgrywkach. Klub posiada obecnie prokurenta i komisję rewizyjną, nowy zarząd nie został dotąd powołany. 

Elżbieta Węgrzyn