Bez niespodzianki (sensacji?) w Aqua Zdroju. Górnik Trans.eu Wałbrzych pokonał Zetkamę Doral Nysę Kłodzko 95:64 i tym samym zapewnił sobie udział w fazie play-off. Do końca rundy zasadniczej pozostało sześć meczów, a nasi wciąż mają o co walczyć.



  • Górnik zagrał po raz czwarty z rzędu u siebie, odnosząc czwarte zwycięstwo z rzędu

  • Nysa pozostaje bez wygranej w sezonie 2020/21

  • Sobotnie spotkanie miało podłoże urodzinowe. W środku tygodnia urodziny obchodzili Kamil Zywert i Łukasz Grudniewski, a w dzień meczowy 22-lata skończył Norbert Ziółko z Nysy.

  • Aż sześciu biało-niebieskich zakończyło rywalizację z dwucyfrową zdobyczą punktową

 

Goście z Kłodzka mają w tym sezonie duże problemy z defensywą. Już po 20 minutach wałbrzyszanie mieli na koncie 50 punktów, a podopieczni grającego trenera Rafała Wojciechowskiego wciąż byli w grze jedynie dlatego, że trafiali na bardzo dobrej, ponad 50-procentowej skuteczności z gry.

Im dalej w las, tym ciemniej – tak w skrócie można podsumować dyspozycję przyjezdnych z Kłodzka. Mająca od początku sezonu spore problemy kadrowe oraz zdrowotne Nysa trzymała się Górnika blisko do połowy trzeciej kwarty. Na więcej nie było jej stać, co jest zasługą szczelnej defensywy gospodarzy i nacisku na graczach z piłką. Niewiele do gry przyjezdnych w sobotę wniósł duet wychowanków Górnika, Marcin Jeziorowski-Mateusz Podejko. Dużo lepiej pod tym względem prezentował się kolejny ex-wałbrzyszanin, bardziej doświadczony Marcin Kowalski. Czwarta kwarta przyniosła przegląd młodzieżowców. Po stronie gości na parkiecie pojawił się ledwie 15-letni Patryk Zenner, który zdobył nawet punkty (co ciekawe, nie pierwsze w tym sezonie).

Nysa jest już myślami w 2 lidze, a Górnik wciąż ma o co grać. Porażka WKK Wrocław z Rawlplug Sokołem Łańcut pozwoliła naszym koszykarzom bardzo realnie myśleć o drugim miejscu w tabeli przed fazą play-off. Pozycja po sezonie zasadniczym jest niezwykle istotna, bo zapewnia przewagę parkietu w bezpośrednim starciu (w pojedynczej serii play-off gramy do trzech wygranych). Wałbrzyszanie z bilansem 19-5 (43 pkt) tracą do WKK ledwie punkt (19-6, 44 pkt), ale mają o jeden mecz rozegrany mniej. W piątek, 5 marca Górnicy zmierzą się w stolicy Dolnego Śląska z TBS Śląskiem II Wrocław (godz. 20:00), a w środę, 10 marca zagrają na wyjeździe zaległe spotkanie z GKS-em Tychy. Kolejny domowy mecz 13 marca z Pogonią Prudnik. W rozgrywkach Suzuki 1 Ligi wciąż prowadzą Grupa-Sierleccy Czarni Słupsk (22-3).



(19-5) Górnik Trans.eu Wałbrzych – (0-24) Zetkama Doral Nysa Kłodzko 95:64 (50:39)

Górnik: Ochońko 15, Wróbel 12, Cechniak 12, Ratajczak 12, Bojanowski 10, Durski 10, Jakóbczyk 9, Zywert 8, Koperski 3, Malesa 2, Makarczuk 2, Niziński 0.

Nysa: Nowakowski 14, Nowicki 14, Kowalski 10, Dawdo 9, Ziółko 6, Krajniewski 5, Zenner 3, Szymański 3, Wojciechowski 0, Podejko 0, Jeziorowski 0.