W 3. kolejce 1. ligi Górnik zaskoczył obserwatorów i po bardzo dobrym spotkaniu pokonał faworyzowaną Astorię Bydgoszcz! Gospodarze byli monolitem, a typowani do ligowej czołówki goście bardziej przypominali zlepek indywidualności.


Po wsadzie Piotra Niedźwiedzkiego wałbrzyszanie prowadzili w I kwarcie 17:11. To jednak kapitalna seria punktowa 12:0 w drugich dziesięciu minutach pozwoliła powiększyć przewagę do 35:17. Nasi grali świetnie w obronie, naciskali gości już na ich połowie. W biało-niebieskim zespole dobrze współpracowali wysocy, a akcje dwójkowe z Niedźwiedzkim w roli głównej przynosiły sporo punktów. Podopieczni Grzegorza Skiby długimi fragmentami byli zagubieni, grali nieskładnie. To może dziwić, bo „na papierze” Astoria ma w składzie kilka głośnych i szanowanych w 1. lidze nazwisk tj. Jakub Dłuski, Grzegorz Kukiełka czy Marcin Nowakowski. Pierwszy pojawił się jednak w Aqua Zdroju z dużą nadwagą, drugi większość meczu przesiedział na ławce rezerwowych, a trzeci z nich prezentował się na swoim poziomie, ale jego okrzyki motywujące w stronę kolegów nie przynosiły skutku.

W trzeciej kwarcie Górnik prowadził już 69:42, nie pozostawiając wątpliwości, kto jest w tym spotkaniu lepszy. W ostatniej odsłonie ekipa Marcina Radomskiego zgubiła nieco koncentrację, co wykorzystali bydgoszczanie. Na odrobienie dużej straty było już jednak dla nich za późno. Pierwsze minuty i punkty w 1. lidze zapisali na swoim koncie Łukasz Makarczuk oraz Marcin Jeziorowski.


Hubert Kruszczyński (0) oraz Tomasz Krzywdziński (13) występowali w przeszłości w młodzieżowym
Novum Bydgoszcz,
gdzie prowadził ich Grzegorz Skiba. W starciu z Astorią przypomnieli się byłemu
szkoleniowcowi w
dobrym stylu

Górnik ponownie miał problemy ze skutecznością zza łuku (4/22), ale trafił bardzo dobre 57% rzutó1) za 2, do tego umiejętnie dzielił się piłką (21 asyst) i twardą obroną wywalczał przechwyty (w sumie było ich aż 15).

Pierwszoligowy terminarz od czwartej kolejki przyśpiesza. Już w środę, 17 października nasi zmierzą się we Wrocławiu z WKK. Kolejne spotkanie w Wałbrzychu w niedzielę, 21 października, gdy do Aqua Zdroju zawita kolejny z faworytów, Rawlplug Sokół Łańcut, czyli aktualny wicemistrz 1. ligi.


Paweł Śpica i Piotr Niedźwiedzki zdobyli wraz z reprezentacją Polski wicemistrzostwo świata U-17
w 2010 roku. Podobnie jak w niemieckim turnieju, tak i w Aqua Zdroju skrzydłowy był w cieniu
"Niedżwiedzia".

Górnik Trans.eu Wałbrzych – Enea Astoria Bydgoszcz 76:66 (19:15. 20:13, 23:12, 14:26)

Górnik: Niedźwiedzki 25, Wróbel 13, Kruszczyński 11, Krzywdziński 6, Durski 6, Spała 6, Glapiński 4 (7 as), Ratajczak 3, Makarczuk  1, Jeziorowski 1, Kłyż 0, Der 0.

Najwięcej dla Astorii: Nowakowski 15, Śpica 14.


Spotkanie z Astorią na żywo oglądali zawodnicy drugoligowych Sudetów Jelenia Góra. Górnik może być dla nich przykładem, że zespół z teoretycznie drugoligowym zestawem koszykarzy może z powodzeniem występować na zapleczu ekstraklasy. Na zdjęciu rozgrywający Sudetów i były koszykarz Górnika, Michał Kozak