Arcyciekawy mecz w Suzuki 1 Lidze. Do Wałbrzycha przyjeżdża Elektrobud-Investment ZB Pruszków, który z serią dziewięciu kolejnych wygranych jest obecnie najgorętszą drużyną w rozgrywkach. Górnik Trans.eu z kolei przegrał trzy ostatnie mecze i będzie szukał wyjścia z dołka. Czy obie serie się zakończą? To spotkanie już w sobotę, 30 stycznia o godz. 17. Transmisja live na tvcom.pl.

Wałbrzyszanie w tym sezonie już z pruszkowianami grali. 25 listopada 2020 roku wygrali na wyjeździe 80:58, mecz był właściwie bez historii. Górnicy wygrali piąty raz z rzędu, na dobre zadomawiając się w czołówce tabeli. Gospodarze z kolei notowali wtedy fatalny okres, byli krótko po wznowieniu treningów po perturbacjach związanych z koronawirusem. Dla ekipy Andrzeja Kierlewicza była to szósta porażka w siedmiu meczach. Obserwatorzy nie byli zdziwieni – pozbawiony gwiazd, dysponujący zawodnikami ze skromnymi CV pruszkowski Znicz miał przygasać, walczyć zaciekle o ligowy byt do ostatniej kolejki sezonu regularnego.

Od 25 listopada zmieniło się jednak bardzo dużo. Dziś pruszkowianie są najgorętszą drużyną ligi, która nie przestaje zaskakiwać. Ostatnie dziewięć meczów to komplet zwycięstw:

(dom) Dziki Warszawa 81:72

(d) GKS Tychy 86:80

(wyjazd) Nysa Kłodzko 95:60

(d) Śląsk II 97:78

(d) Pogoń Prudnik 71:61

(w) Miasto Szkła 80:73

(d) Pelplin 92:75

(w) Dziki 78:72

(d) Energa Kotwica 87:61


Pruszkowianie po dziewiątej wygranej z rzędu (foto: Elektrobud-Investment ZB Pruszków, Facebook)

Seria ekipy z Mazowsza robi wrażenie, ale warto podkreślić, że osiem z tych dziewięciu zwycięstw przypadło z zespołami z dolnej połowy tabeli. Do tego niedawna, sześciopunktowa wygrana z Dzikami przyszła przy dużych problemach kadrowych rywali. Prawdziwa weryfikacja Znicza nastąpi w najbliższych tygodniach, gdy zmierzą się nie tylko z Górnikiem, ale i z Sokołem Łańcut, WKK i Czarnymi. Pruszkowianie też jednak mieli w tym czasie problemy, bo występowali bez dwóch ważnych graczy w rotacji. Przede wszystkim cztery ostatnie mecze w składzie zabrakło rzucającego Romana Janika, najlepszego koszykarza grudnia w Suzuki 1 Lidze.

Wspomniany Janik odniósł się do opinii, że Znicz jest stworzony z wyrobników (za portalem WP Sportowe Fakty):

- Moim zdaniem, to nie jest kwestia tego, że nie ma gwiazd. Tylko właśnie pomimo że nie ma gwiazd. Ponieważ era "Jordanów" w drużynach, kiedy wystarczyło mieć jednego koszykarza, który ciągnął zespół do mistrzostwa, jest już dawno za nami. Jest wielu dobrych graczy. A to, jak jest stworzona drużyna, jak jest to wszystko połączone, definiuje jak ona później funkcjonuje. Sport drużynowy jest trudny - z jednej strony dobrze jest mieć jak najlepsze jednostki, natomiast jeżeli to nie zostanie dobrze połączone, to nie będzie miało żadnego sensu

Obok Janika bardzo dużą rolę w zespole odgrywa Mateusz Szwed. To aktualnie najlepszy koszykarz całych rozgrywek pod względem prestiżowego wskaźnika efektywności Eval (w sezonie śr. 13.4 pkt, 10.3 zb).  Siłą ekipy Andrzeja Kierlewicza pozostaje jednak kolektyw i to, że w konkretnym spotkaniu może „odpalić” ktoś zupełnie inny. Tak było w Krośnie, gdzie 36 punktów i 8 zbiórek zanotował Michał Kierlewicz, czyli syn trenera. Najciekawszą historią w serii wygranych sobotniego przeciwnika wałbrzyszan jest postawa rzucającego Adriana Sulińskiego, który wzniósł swoją grę na zupełnie inny poziom. W pierwszych dwunastu spotkaniach sezonu notował ledwie 4,9 pkt. W ostatnich ośmiu z kolei prowadzi pruszkowian do sukcesów, zaliczając śr. 18,5 pkt. 31-latek był szczególnie skuteczny w trzech poprzednich kolejkach, gdy to nie schodził poniżej 21 punktów w meczu.


Tomasz Ochońko

A Górnik? Od końca listopada też nastąpiło sporo zmian. Wałbrzyszanie przegrali ostatnie trzy ligowe mecze, w tym dwa po dogrywce. Od początku 2021 roku mają kłopoty z przestojami w ataku. „Susza” w ofensywie dotknęła Górników w meczu z Weegree AZS-em (pięć minut bez punktu w drugiej kwarcie) oraz Czarnymi Słupsk (prawie cztery minuty bez punktów w trzeciej kwarcie i brak jakiejkolwiek zdobyczy w ciągu pięciu minut dogrywki). Nasza drużyna ma ostatnio trudności w dzieleniu się piłką, gra nieco zbyt indywidualnie i nie kreuje strzelców – w Słupsku Krzysztof Jakóbczyk zagrał najgorszy mecz w sezonie pod względem rzutowym (5 pkt, 2/10 z gry).  W ostatnich dwóch pojedynkach brakuje zresztą odpowiedniej skuteczności u całego zespołu – zarówno z WKK, jak i z Czarnymi nasi trafili do kosza mniej niż  40% prób z gry.

Dobrze w biało-niebieskich barwach czuje się Tomasz Ochońko, notujący w ostatnich trzech występach śr. 14,7 pkt i 5,3 as. 34-latek był także autorem trafienia w końcówce czwartej kwarty w Słupsku, które nieomal zapewniło zwycięstwo. Z drugiej strony, od kiedy Ochońko jest ważną postacią w Górniku, to ten jeszcze nie wygrał meczu. Ten sezon jest jak na razie dla doświadczonego rozgrywającego wyjątkowo pechowy pod względem zespołowym, bo przegrał aż 17 z 18 spotkań w których grał (14 w Kłodzku, 3 w Wałbrzychu).

Czy w sobotę oba zespoły zakończą swoje serie?

Czy dobra gra indywidualna Tomasza Ochońki przełoży się na zwycięstwo drużyny?

Czy Krzysztof Jakóbczyk otrzyma więcej miejsca na oddawanie rzutów?

Czy Adrian Suliński nadal będzie stanowił zagrożenie dla rywali Znicza?

Kto w walce dwóch czołowych zbierających ligi będzie lepszy? Mateusz Szwed czy Damian Cechniak?

W sobotę przekonamy się jak gorący jest pruszkowski Znicz.

Transmisja na żywo w sobotę, 30 stycznia o godz. 17 na tvcom.pl.

TABELA SUZUKI 1 LIGI: