1. liga: Wielkie emocje na koniec rundy zasadniczej. Górnik Trans.eu Wałbrzych pokonał Energę Kotwicę Kołobrzeg 70:68 i awansował do play-off, gdzie zmierzy się z lokalnym, odwiecznym rywalem, czyli FutureNet Śląskiem Wrocław. To idealny scenariusz dla wałbrzyskiego beniaminka!

Koszykówka jest jak celebryta w formie.

Uwielbia zaskakiwać i szokować.

Od września biało-niebiescy rozegrali 29 kolejek, wylali hektolitry potu, trafiali rzuty życia (Rataj w Prudniku), wygrywali na trudnym terenie (Łańcut), przegrywali na własne życzenie u siebie (z Księżakiem). Przez pół roku sezonu 2018/19 działo się bardzo dużo, ale to ostatnie 10 sekund 30. kolejki miało wpływ na to, czy wałbrzyszanie zejdą z parkietu z uśmiechem na twarzy, czy ze spuszczoną głową, z poczuciem niedosytu.

Górnik prowadził na 10 sekund przed końcem z Kotwicą 70:67, ale to goście mieli piłkę. Bardzo przytomny faul Grzegorza Małeckiego posłał na linię rzutów wolnych Jakuba Zalewskiego, lidera punktowego kołobrzeżan w przeciągu całego sezonu. Ten trafił z linii pierwszy rzut, drugi spudłował, ale po zbiórce w ataku Kuby Staniosa to „Czarodzieje z Wydm” mieli ostatnie słowo. Rozgrywający rywali nie miał jednak czasu przymierzyć i z bardzo trudnej pozycji oddał w zasadzie rzut rozpaczy, który nie mógł się powieść. Końcowa syrena była dźwiękiem zwycięstwa dla biało-niebieskich.

Awansowaliśmy do play-off, ale był to awans wywalczony w bólach. Pewna walki o utrzymanie z przewagą własnego parkietu Kotwica podeszła do meczu w Aqua Zdroju bardzo poważnie, już dzień wcześniej zapoznając się z miastem i halą. Nie wiadomo jak Wałbrzych zapamiętają koszykarze gości, ale lokalnym fanom na pewno w pamięć zapadł wspomniany Stanios, który trafiał w drugie połowie pod presją, jak choćby na niecałą minutę przed końcem, gdy jego rzut za trzy przez ręce znalazł drogę do kosza, niwelując stratę swojego zespołu do 67:69. Dla 25-latka, jeszcze w poprzednich rozgrywkach kolegi klubowego Piotra Niedźwiedzkiego w Siarce Tarnobrzeg, był to drugi najlepszy mecz w sezonie pod względem punktowym. Ekipa Mariusza Karola nie mogła z kolei liczyć na Łukasza Bodycha, który szybko złapał cztery przewinienia i  zdobył jedynie 2 punkty (śr. w sezonie ponad 11).

Wszyscy wstali i pomagali. Żywiołowi wałbrzyscy kibice mieli swój udział w awansie Górnika do serii play-off

Koszykarze Górnika oszukali nieco statystyki, wygrywając mecz pomimo makabrycznie niskiej skuteczności za 3 (2/28, 7%!). Tym razem nasz zespół uratowała seria zbiórek w ataku, aż 21 w całym spotkaniu (gospodarze zdominowali przeciwników w zbiórkach, w sumie  50:28 w całym meczu).

Górnik Trans.eu Wałbrzych – Energa Kotwica Kołobrzeg 70:68 (18:18, 21:12, 11:17, 20:21)

Górnik: Niedźwiedzki 14 (12 zb), Wróbel 11, Małecki 10, Kruszczyński 10, Durski 7, Glapiński 7, Ratajczak 6, Spała 3, Krzywdziński 2, Der 0.

Najwięcej dla Kotwicy: Stanios 15 (4/5 za 3, 8 zb, 4 as), Grujić 13, Zalewski 11.

W I rundzie play-off Górnik trafił na FutureNet Śląska Wrocław, a to za sprawą niekorzystnego bilansu bezpośrednich spotkań z zespołami, które zakończyły rundę z tym samym dorobkiem 46 punktów (WKK Wrocław, GKS Tychy, Biofarm Basket). Trafienie na wrocławian to idealny scenariusz dla biało-niebieskich. Starcie z WKS-em to bliski wyjazd (niskie koszta dla klubu) oraz derby, marketingowa przynęta, która zapewne  przyciągnie do Aqua Zdroju  tłumy.  

W kolejnych potyczkach Śląska, czyli kandydata do awansu i zwycięzcy rundy zasadniczej rozgrywek oraz Górnika, czyli beniaminka, faworytem będą ci pierwsi. Nie zapominajmy jednak, że nasi potrafili już w tym sezonie wrocławian ograć (wygrana u siebie 75:72). 6 i 7 kwietnia Górnik zmierzy się ze Śląskiem na wyjeździe, a 13 kwietnia w Wałbrzychu. Seria trwa do trzech zwycięstw (ewentualny mecz nr 4 w niedzielę, 14 kwietnia w Aqua Zdroju, a ewentualny mecz nr 5 w środę, 17 kwietnia we Wrocławiu).  Ogromną niespodzianką jest brak w play-off Jamalex Polonii Leszno, czyli 3. zespołu na mecie sezonu 2017/18 i jednego z najsilniejszych kadrowo w obecnych rozgrywkach. Z najlepszej ósemki leszczynianie wypadli w ostatniej kolejce, po czwartej z rzędu porażce.


Po meczu zawodnicy Górnika spontanicznie oblali wodą trenera Marcina Radomskiego. Dla szkoleniowca jest to drugi w karierze awans do play-off, po raz drugi z beniaminkiem i po raz drugi z ósmej lokaty (wcześniej w sezonie 2015/16 z Doralem Nysą Kłodzko).

Pary play-off:

Futurenet Śląsk Wrocław (1) - Górnik Trans.eu Wałbrzych (8)
Enea Astoria Bydgoszcz (2) - Biofarm Basket Poznań (7)
Rawlplug Sokół Łańcut (3) - GKS Tychy (6)
STK Czarni Słupsk (4) - WKK Wrocław (5)

Pary play-out:

Energa Kotwica Kołobrzeg (11) - SKK Siedlce (16)
Polfarmex Kutno (12) - AZS AGH Kraków (15)
Elektrobud-Investment ZB Pruszków (13) - KS Księżak Syntex Łowicz (14)

Koniec sezonu: Jamalex Polonia Leszno (9), Pogoń Prudnik (10).