Kanonada na Ratuszowej! W 31. kolejce 3. ligi dolnośląsko-lubuskiej 21 maja 2016 Górnik Wałbrzych rozgromił u siebie Ilankę Rzepin aż 9:0! W nieprawdopodobnej strzelaninie prym wiódł najlepszy strzelec ligi Marcin Orłowski – aż czterech trafień!

Od pierwszej minuty spotkania gospodarze przejęli inicjatywę, choć na pierwszą groźną akcję kibice musieli czekać aż do 24 minuty, gdy to Marcin Orłowski uderzył z pierwszej piłki minimalnie nad poprzeczką. Moment później długi wyrzut piłki z autu w wykonaniu Jana Rytki nie zatrzymał się na obrońcach gości, trafiając prosto pod nogi Dominika Radziemskiego, który wyprowadził Górnika na prowadzenie uderzeniem z ośmiu metrów w lewy róg bramki.



W 32. minucie Marcin Morawski popisał się pięknym podcięciem piłki w kierunku Mateusza Krzymińskiego, ale strzał 21-latka minął bramkę Artura Tumaszyka. Osiem minut później kapitalnym krosowym podaniem popisał się Mateusz Krawiec. Adresatem zagrania był wbiegający w szesnastkę Radziemski, który okazał się lepszy w pojedynku z bramkarzem gości. 2:0 dla „Górników”.



W pierwszych 45 minutach przewaga wałbrzyszan była niepodważalna. Ekipa Roberta Bubnowicza oddała dziewięć strzałów (cztery w światło bramki), podczas gdy Ilanka uderzyła tylko raz i to w dodatku niecelnie.



W drugiej połowie przewaga Górnika jeszcze wzrosła. W 50. minucie po podaniu Krzymińskiego na 3:0 uderzeniem z 10 metrów podwyższył Orłowski. Kilka minut później „Orzeł” znalazł się w sytuacji sam na sam, ale jego próba minięcia bramkarza zakończyła się niepowodzeniem. Najlepszy strzelec gospodarzy ani myślał na tym poprzestać, bo po chwili strzelił swojego drugiego gola w meczu – tym razem świetnie uderzając z rzutu wolnego z szesnastu metrów.



Goście nie zdążyli zapomnieć o cudownym uderzeniu Orłowskiego, a już po raz kolejny musieli wyjmować piłkę z siatki. Tym razem akcję jeden na jeden z Arturem Tumaszykiem wygrał Krawiec, którego dobrym prostopadłym podaniem obsłużył Morawski.



Pierwszy celny strzał Ilanki na bramkę Kamila Jarosińskiego miał miejsce dopiero w 62. minucie, ale uderzenie Andrzeja Pawłowskiego z 30 metrów nie było groźne. Dużo bardziej niebezpiecznie po chwili zrobiło się pod polem karnym rzepinian, gdy to po dośrodkowaniu Morawskiego z powietrza huknął na bramkę Orłowski. Po 63. minutach biało-niebiescy prowadzili więc już 6:0.



Napór Górnika na bramkę zespołu z województwa lubuskiego trwał w najlepsze. Zmęczony zespół gości pozwolił na zabawę w polu karnym, którą na bramkę z najbliższej odległości zamienił Morawski. Kilka minut później źle przy dośrodkowaniu Radziemskiego zachował się Tumaszyk. „Wyplutą” przez niego piłkę bez problemów do siatki skierował Bartosz Tyktor.

W samej końcówce spotkania czwartego gola w meczu i 27. w sezonie strzelił Orłowski, który skorzystał z kolejnego błędu golkipera gości, dobijając wybronione uderzenie z dystansu Tyktora.



Górnik jest w tym momencie liderem tabeli z trzema punktami przewagi nad KS Polkowice, ale ma jedno rozegrane spotkanie więcej (polkowiczanie grają swój mecz w niedzielę).



Tylko wygrany grupy awansuje do 2. ligi. Do końca sezonu pozostały trzy kolejki.


Górnik Wałbrzych – Ilanka Rzepin 9:0 (2:0)

Bramki: Radziemski 25, 40, Orłowski 50, 57, 63, 90, Krawiec 59, Morawski 78, Tyktor 85.

Górnik: Jarosiński – Rytko (82 Brzeziński), Tyktor, Michalak, Surmaj – Radziemski, Morawski, Oświęcimka (70 Orzech), Krzymiński (70 Woźniak), Krawiec (77 Sobiesierski) – Orłowski.

Ilanka: Tumaszyk – Mierzwa, Chanas (70 Bocheński), Adamczewski, Popkowski (70 Sidorowicz) – Radkiewicz, Skrzyński (56 Klimczak), Pawłowski, Siebida, Ossowski (59 Nowaczewski) – Żeno.



Statystyki:

Górnik – Ilanka

Rzuty rożne: 9-1

Rzuty wolne: 9 – 3

Spalone: 5-0

Strzały: 20 – 4

Strzały celne: 13 – 2

Tekst i foto: Dominik Hołda.