Suzuki 1 Liga: Górnik Trans.eu Wałbrzych wciąż nie jest w stanie wygrać w Łowiczu. Przegrał tam z miejscowym Księżakiem po raz piąty w ostatnich pięciu sezonach. A prowadził już dwudziestoma punktami…

  • Górnik zakończył serię trzech meczów wyjazdowych z jedną wygraną (w Warszawie) oraz dwoma porażkami (w Opolu i Łowiczu)

  • W trzech ostatnich spotkaniach wałbrzyszanie notują śr. jedynie 11 asyst

  • Poprzednie cztery mecze Górników w Łowiczu:

2020/21: 93:81
2019/20: 89:84
2018/19: 90:88
2017/18: 89:84

 

W Łowiczu Górnik wyglądał dobrze, ale tylko przez pierwsze dziesięć minut, gdy seryjnie dziurawił kosz z otwartych pozycji za trzy. Pierwszą odsłonę wygrał aż 37:17, trafiając niebotyczne 75 proc. rzutów z gry. Każda kolejna kwarta to stopniowe zejścia na kolejne kręgi piekła. Do przerwy nasi prowadzili jedynie 50:48, a po powrocie z szatni inicjatywę przejęli gospodarze.

Księżak do meczu z biało-niebieskimi podchodził jako przedostatnia drużyna w tabeli, która rozpoczęła sezon od pięciu kolejnych porażek. W trakcie sezonu do ekipy Piotra Trepki dołączył jednak uznany w lidze strzelec Michał Jankowski, a cały zespół zaczął grać lepiej. W poprzednich dwóch spotkaniach był blisko sukcesu w starciach z czołówką rozgrywek, czyli Sokołem Łańcut (69:77) i GKS-em Tychy (78:81). Postępy w grze zaprezentował w pojedynku z Górnikiem, dominując w walce o zbiórki (44:27) oraz stawiając na akcje dwójkowe i dzielenie się piłką (aż 22 asysty).



Znana w całej lidze defensywa Górnika w niewielkim obiekcie przy ul. Jana Pawła II 3 rozpłynęła się w powietrzu. Goście mieli kłopoty z obroną graczy ścinających pod kosz, a później także z zastopowaniem szybkiego ataku. Otwartych pozycji rzutowych bez powodzenia poszukiwał Krzysztof Jakóbczyk, który na każdy ze swoich 15 punktów musiał ciężko pracować z piłką w rękach. Po raz kolejny walecznie pod koszem upychał się polujący na przewinienia Jan Malesa, a Marcin Dymała był skuteczny, ale jedynie w pierwszej połowie (7/19 z gry). Po stronie gospodarzy najlepszy punktującym był wywodzący się z Kłodzka 21-letni Daniel Dawdo.

Wyjazdowa porażka kosztowała Górnika spadek na czwartą pozycję w tabeli. Już 27 listopada o godz. 17 nasi zagrają w Aqua Zdroju z SKS-em Starogard Gdański, który w ostatniej kolejce pauzował (bilans 5-5).

(3-7) Księżak Łowicz - (8-3) Górnik Trans.eu Wałbrzych 95:87 (17:37, 31:13, 24:16, 23:21)

Górnik: Malesa 17, Dymała 17, Jakóbczyk 15, Pabian 12, Kruszczyński 10, Zywert 7, Cechniak 6, Durski 2, Ratajczak 1.

Księżak: Dawdo 20, Jankowski 18, Robak 18 (12 zb), Kobus 15, Motel 14 (8 as), Stanios 6, Fatz 4, Świderski 0, Kowalski 0.