Koszykarze Górnika Trans.eu Wałbrzych poznali rywala w ćwierćfinale 2. ligi.

Biało-Niebiescy na kolejnego przeciwnika musieli czekać aż do środy, bo rywalizacja w "wałbrzyskiej" parze przeciągnęła się do trzeciego, decydującego starcia. AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice zagrał u siebie z Żubrami Białystok, ale lepsi okazali się ci drudzy, zwyciężając 81:73. Koszykarze z Podlasia wrócili z dalekiej podróży, bo w serii z faworyzowanym AZS-em przegrywali w serii 0:1. 

Ekipa z Białegostoku zajęła trzecie miejsce w grupie B, kończąc sezon regularny z bilansem 17-7.  W pierwszej rundzie Żubry ograły w dwóch meczach Stal Stalową Wolę.

Wyszli dla kibiców

Ostatni raz nasi rywalizowali z Żubrami w sezonie 2009/10, jeszcze w 1. lidze, gdy oba kluby walczyły o utrzymanie. W pierwszym meczu w Białymstoku gospodarze wygrali 93:85. W składzie Żubrów znajdowali się wtedy Tomasz Kujawa i Arkadiusz Zabielski. Ten pierwszy jest aktualnie trenerem drugoligowca z Białegostoku, a 34-letni obecnie #3 Zabielski jest czołowym strzelcem naszego najbliższego przeciwnika. W starciu z 2009 roku Kujawa wyszedł w pierwszej piątce i w 24 minuty zdobył 6 punktów. Zabielski także znalazł się w wyjściowym zestawieniu, notując w 32 minuty 12 punktów, 7 zbiórek i 4 asysty. Po 20 punktów dla biało-niebieskich zdobyli Krzysztof Jakóbczyk oraz Marcin Sterenga, a 15 dołożył Mateusz Bierwagen. 

W rewanżu w hali przy ul. Wysockiego było o niebo bardziej dramatycznie. W lutym 2010 roku atmosfera wokół wałbrzyskiego klubu była wyjątkowo kiepska, co wynikało z kłopotów finansowych Górnika. Zaległości w wypłatach sięgnęły trzech miesięcy, ale nasi koszykarze postanowili zacisnąć zęby i zagrać kolejne ligowe spotkanie – właśnie z Żubrami.  Ostatecznie Górnik pokonał rywali 82:73, ale po wielkich emocjach i dogrywce.  19 punktów zdobył Jakóbczyk, 18 dołożył Sławomir Buczyniak, a 10 Marcin Wróbel. Zabielski w Wałbrzychu nie punktował i mamy nadzieję, że nasza hala, nawet po renowacji, nadal nie będzie mu leżeć. 20 punktów (6x3) zaliczył za to Kujawa, który teraz może postraszyć wałbrzyszan jedynie okrzykami z ławki trenerskiej.

 Sezon 2009/10 lepiej zakończył się dla biało-niebieskich, którzy rzutem na taśmę zachowali ligowy byt, podczas gdy Żubry pożegnały się z 1. ligą. Teraz pragną tam wrócić, o czym w rozmowie z portalem polskikosz.pl mówił prezes klubu, Jacek Zaniewski.

Podlaska mieszanka

Żubry to połączenie doświadczenia, młodości i… zawodników zza wschodniej granicy. O Zabielskim już było, ale w zespole bardzo ważną rolę spełnia także blisko 34-letni skrzydłowy #18 Andrzej Misiewicz, który spędził w przeszłości siedem sezonów w 1. lidze. Zmiennikiem w Żubrach jest 41-letni #9 Krzysztof Kalinowski, rywalizujący z biało-niebieskimi na zapleczu ekstraklasy już w rozgrywkach 2005/06, jeszcze jako koszykarz Vikinga Gdynia. Trudno wyobrazić sobie zespół także bez Ukraińca #42 Aleksandra Szczerbatiuka, który studiuje w Białymstoku. W składzie jest też solidny #49 Paweł Karasiewicz, Białorusin, ale z polskimi korzeniami i Kartą Polaka. W ekipie Kujawy, podobnie jak w Górniku, ciężko wskazać lidera, bo punkty równomiernie rozkładają się na kilku graczy. Najwięcej zdobywa ich Misiewicz (śr. 14.5), ale zaraz za nim jest #7 Bartłomiej Wróblewski. 25-letni rzucający spędził sześć sezonów w pierwszoligowej Spójni Stargard, ale pozostawał tam w cieniu. „Wypłynął” dopiero w ubiegłym sezonie, w drugoligowej Polonii Bytom. W Żubrach gra swój najlepszy sezon w karierze. Pozostali gracze to niemal w całości młodzi wychowankowie – znowu podobnie jak w Górniku.

Walka o półfinał

W starciu Górnika z Żubrami trudno wskazać faworyta. Zapowiadają się duże emocje. Pierwszy mecz w Wałbrzychu już w sobotę, 21 kwietnia o godz. 17 (Hala Wałbrzyskich Mistrzów, bilety do nabycia w hali już od piątku, od godz. 17). Mecz nr 2 28 kwietnia w Białymstoku. W razie potrzeby (seria trwa do dwóch zwycięstw) trzeci mecz w środku tygodnia odbędzie się w Wałbrzychu. Lepszy z tej rywalizacji zmierzy się w półfinale rozgrywek ze zwycięzcą pary Śląsk II Wrocław – Syntex Księżak Łowicz.

W ćwierćfinale powalczą także Decka Pelplin, AZS UMCS Lublin, AZS AGH Kraków oraz MCKiS Jaworzno, które sensacyjnie wyeliminowało Weegree AZS Politechnikę Opolską (50:49 w decydującym meczu nr 3!).




Czytaj także:

BYLI W TARAPATACH, SĄ W TRZECIEJ RUNDZIE!