11 maja odbędzie się dolnośląski etap rajdów rowerowych rozgrywanych w ramach zyskującego popularność cyklu imprez z serii „Grand Prix Amatorów na Szosie – Rowerem przez Polskę”. Start i metę zaplanowano w Boguszowie-Gorcach. Uczestnicy będą mieli znakomitą okazję by przyjrzeć się bliżej m.in. Sudetom Wałbrzyskim.

„Grand Prix Amatorów na Szosie – Rowerem przez Polskę” (znane również jako Rajdy Dla Frajdy) ma ciekawą i niespotykaną dotąd formułę. Rozgrywane pod postacią rajdów faktycznie przemierza cały kraj, składając się z szesnastu niezależnych etapów, z których każdy organizowany jest w innym województwie. Udział można wziąć dowolną ilość razy (od 1 do 16), dlatego na starcie można spotkać zarówno koleżanki i kolegów „z podwórka”, jak i przybyszów z dalekich stron.

Impreza dedykowana jest w pierwszej kolejności pasjonatom jazdy na rowerze, w szczególności kolarstwa szosowego w pięknych okolicznościach przyrody. Malowniczo poprowadzone trasy zazwyczaj przebiegają przez mniej znane lub jeszcze nieodkryte zakątki Polski, czym wzbudzają również zainteresowanie amatorów krajoznawczej turystyki rowerowej. W miarę możliwości poprowadzone dobrymi lub zupełnie nowymi asfaltami stwarzają też przestrzeń do sportowej rywalizacji, choć nie ona jest tu najważniejsza. Najważniejsza jest frajda z jazdy, ze wspólnego przemierzania kilometrów, a także możliwość poznania naładowanych niezwykle pozytywną energią ludzi i przeżycia małej przygody (albo nawet całkiem dużej, jeśli ktoś decyduje się na kilka czy kilkanaście startów).

Czasu na to by się rozejrzeć czy pożartować nie brakuje, bo dystanse wynoszą niemało, nawet ok. 100 km. Jedni podchodzą do tego bardziej rekreacyjnie i rozkładają sobie trasę na ok. pięć godzin. Drudzy korzystają z dobrodziejstw jazdy w grupie i wznosząc się na wyżyny swoich możliwości pokonują trasę poniżej trzech godzin. Najliczniejszą grupę stanowią jednak zapaleni „frajdowcy”, którym szybka jazda nie jest obca, ale ponad wyścigowy pęd przedkładają kolarstwo bardziej romantyczne i wcale im nie tak spieszno kończyć zawody.

Trasa tegorocznego rajdu w woj. dolnośląskim jest zdaniem organizatorów jedną z najpiękniejszych, jakie udało im się do tej pory przygotować – a przy tym bardzo wymagającą. Wszystko rozpocznie i zakończy się w Boguszowie-Gorcach, tuż pod Rynkiem i Ratuszem, które szczycą się mianem najwyżej położonych w Polsce.

Pierwsza część trasy upłynie na dynamicznym falowaniu po raczej mniejszych niż większych pagórkach. Tak będzie od Boguszowa-Gorc przez Krzeszów, Kamienną Górę czy Świebodzice, aż po „strefę bufetu” na Rowerowej Obwodnicy Wałbrzycha w Julianowie. Im dalej jednak w rajd, tym „schody” zaczną robić się większe. Pierwsza zadyszka pojawi się jeszcze przed Zagórzem Śląskim, na odcinku od Dziećmorowic. Przedsmakiem prawdziwych wyzwań będzie króciutka wspinaczka spod tamy nad Jezioro Bystrzyckie. Po niej nastąpią dwa podjazdy: przez Michałkową (dłuższy, ale przełamywany wypłaszczeniami) i przez Rzeczkę Górną (treściwy aż do bólu). A to oczywiście jeszcze nie wszystko. Zanim bowiem pojawi się meta będzie trzeba jeszcze pokonać wzniesienia od Grzmiącej do Rybnicy Leśnej, od Unisławia Śląskiego i finałowy, w samym Boguszowie-Gorcach!

Uroku zabawie doda też fakt, że niektóre odcinki będą wąskie i ciasne. Nie zabraknie bajecznych krajobrazów, a w sieci okolicznych dróg nowiutkich asfaltów, położonych w 2018 r.

Jeśli wersja 119 km / 1.700 m przewyższenia wyda się komuś zbyt poważnym wyzwaniem, będzie można skorzystać z wersji skróconej do 86 km i pozbawionej największych trudności.

ZAPISY

Więcej:

FACEBOOK

INSTAGRAM

ROZPOCZĘCIE SEZONU ROWEROWEGO: TO ON ROZPĘDZIŁ TRYBY. ROZMOWA Z TOMKIEM CZELENIEM (CZĘŚĆ 1)

ROZPOCZĘCIE SEZONU ROWEROWEGO: TO ON ROZPĘDZIŁ TRYBY. OZMOWA Z TOMKIEM CZELENIEM (CZĘŚĆ 2)